Francuskie przygody Anny Boleyn

Jeden z wizerunków przedstawiający (najprawdopodobniej) Annę Boleyn dziś znajduje się w zbiorach Hever Castle. Wikimedia Commons, domena publiczna.

Jako nastolatka popłynęła w daleką podróż na kontynent. Najpierw w Niderlandach, a później we Francji rozkwitała w atmosferze renesansowego dworu, kształtowała wyrafinowany gust i wiodła rozpustne życie u boku króla „odzianego w kobiety”. Tyle głosiły plotki. Jak było naprawdę?

Kurs francuskiego w… Niderlandach?

Anna opuściła dom rodzinny w 1513 roku, mając zaledwie około dwunastu lat. Wysłano ją do Niderlandów na dwór Małgorzaty Austriaczki, córki cesarza Maksymiliana I i Marii Burgundzkiej. Tak prestiżową pozycję sir Tomasz Boleyn zapewnił córce dzięki przyjaźni z arcyksiężną Małgorzatą w czasie, gdy pełnił funkcję ambasadora na jej dworze. Nowym domem Anny miał stać się dwór Habsburgów w Mechelen, skąd Małgorzata rządziła Niderlandami jako namiestniczka i regentka w imieniu trzynastoletniego Karola Burgundzkiego. Tomasz Boleyn wybrał dla córki doskonałe miejsce, by w przyszłości mogła zostać damą na królewskim dworze.

Poza nauką francuskiego, Anna miała opanować niuanse dworskiego życia. Od każdej damy dworu oczekiwano, że będzie spełniała polecenia i zapewniała miłe towarzystwo królowej. Późniejsze sukcesy Anna zawdzięczała temu, czego nauczyła się na dworze Małgorzaty Austriaczki. Wraz z językiem francuskim i nauką dworskiego życia Anna chłonęła bogatą kulturę, z którą w kraju miała niewielką styczność.

Hever Castle w Kencie, dom rodzinny Anny Boleyn. Shutterstock.com, Cedric Weber.

O jedną Madmoyselle Boleyne za dużo

Anna w rok opanowała płynnie język francuski, więc gdy wieści o tym dotarły na dwór Henryka VIII, postanowiono, że pod koniec 1514 roku ma wyjechać do Francji, by dołączyć do dam dworu Marii Tudor. Znajdująca się w archiwach francuskich lista dowodzi obecności jednej z sióstr Boleyn na francuskim dworze, ale była nią Maria, nie Anna. Tę wersję potwierdzają źródła angielskie. Maria Tudor opuściła kraj z ogromną świtą i przybyła do Abbeville na wesele, które odbyło się 9 października. Część gości powróciła do Anglii, a przyszli dworzanie królowej pozostali przy niej we Francji. Była wśród nich tylko jedna „Madmoyselle Boleyne” – Maria, a nie Anna. Gdzie była wówczas Anna i czy w ogóle popłynęła do Francji w 1514 roku? Niektórzy badacze uważają, że trafiła na francuski dwór dopiero kilka lat później.

Po powrocie Marii Tudor do Anglii Anna Boleyn wraz z siostrą dołączyła do dam dworu królowej Klaudii, żony Franciszka I. Pewne jest również, że gdy dworska kariera Marii Boleyn dobiegła końca, Anna pozostała we Francji. Skoro Anna spędziła na dworze sześć lat, królowa musiała ją polubić. Klaudia miała piętnaście lat, gdy zmarł jej ojciec Ludwik XII, a Franciszek I zasiadł na tronie. Dość surowy i pobożny dwór musiał być nudnym miejscem dla żywiołowych sióstr Boleyn. Królowa Klaudia zachodziła w kolejne ciąże, które rujnowały jej zdrowie i uniemożliwiały aktywne życie towarzyskie. Cicha i bogobojna, należała do nielicznych wyjątkowo przyzwoitych, otwarcie pobożnych dam, które czyniły znak krzyża po każdym nieprzyzwoitym słowie. Zdominowały ją teściowa Ludwika Sabaudzka i szwagierka Małgorzata, a mąż wprawdzie publicznie okazywał jej szacunek, ale zarazem nieustannie ją zdradzał.

Przez lata pobytu na dworze królowej Klaudii Anna rozkwitała. Być może wzięła udział w koronacji swojej pani w maju 1516 roku w St. Denis i uroczystym wjeździe do Paryża. Mogła być także obecna na słynnym Polu Złotogłowia. Wielokrotnie służyła swojej pani za tłumaczkę. Być może dzięki znajomości ze szwagierką królowej zainteresowała się reformacją. Jeden z historyków pisał, że to właśnie podczas pobytu we Francji „przyjęła herezje Lutra”. Przede wszystkim jednak Anna uczyła się salonowej ogłady i sztuki błyskotliwej konwersacji. Mężczyźni i kobiety z przyjemnością debatowali o muzyce i malarstwie, o pisarstwie starożytnych, a dostępdo sztuki kształtował wyrafinowane gusta. Anna rozsmakowała się w wykwintnej rozmowie i śmiałym erotycznym flircie. Żywoty pań swawolnych Pierre’a de Bourdeille’a Brantôme’a przedstawiają owe niuanse sztuki uwodzenia mężczyzn za pomocą ukradkowych spojrzeń, sposobu przechylania głowy, kuszących półuśmiechów, wyrazistej mimiki, „słówek sprośnych i łakomych”, zapowiadających dalsze uciechy na osobności. Kobiety dysponowały bogatym arsenałem sztuczek służących podkreśleniu urody, jak wybielanie dłoni mleczkami, maskowanie wad urody kosmetykami czy ozdobami, a wspaniałe suknie i kosztowna biżuteria razem z wystudiowanymi „drobnymi gestami i słówkami” czyniły z kobiet obiekty pożądania. Anna niewątpliwie do takich kobiet należała.

Małgorzata Habsburg, namiestniczka Niderlandów, pod której okiem kształciła się Anna na dworze w Mechelen. Wikimedia Commons, domena publiczna.

Na dworze króla „odzianego w kobiety”

W Paryżu status Marii i Anny uległ zmianie. Przedtem należały do świty zagranicznej księżniczki, teraz jako Marie i Anne de Boullans zostały pełnoprawnymi damami dworu francuskiego, na równi z córkami wielkich rodów Francji, zajmując upragnioną wysoką pozycję społeczną. Z czasem stały się – w sposobie bycia, myślenia i odbioru świata – damami dworu francuskiego, co przejawiało się przede wszystkim w relacjach damsko-męskich. Pochłaniało je obfitujące w miłosne przygody życie na dworze, który przypominał raczej dom rozpusty. A to wszystko za sprawą króla Franciszka.

Życie na dworze francuskim bardzo różniło się od życia na dworze niderlandzkim: przebiegało w znacznie bardziej intymnej atmosferze. Komentatorzy, którzy próbowali nakreślić obraz Anny jako chętnej uczestniczki rozbuchanego erotycznego życia dworu Franciszka i jego kochanek, starali się przypisać jej udział w dworskich orgiach.

Niemniej faktem jest, że po wstąpieniu Walezjusza na tron damy dworu zaczęły cieszyć się sławą pań o wątpliwej reputacji. Pisano, że zarówno panny, jak i mężatki „zbaczają z drogi prawości i czynią to dość regularnie”. Tymczasem Brantôme uważał, że plotki te są fałszywe, a Francuzki uznawał za cnotliwe, tylko dysponujące większą niż inne kobiety swobodą. Siostry Boleyn korzystały z owej wolności, jednak wydaje się, że to raczej Maria chętniej przekraczała jej granice.

Król Franciszek był, jak napisał jeden z jemu współczesnych, „odziany w kobiety”. Do jego faworyt należały trzy zmysłowe brunetki, które tworzyły jego „mały zespół”, miał oficjalne metresy, wyniosłe i dumne ze swej pozycji, a ponadto całe tuziny córek, żon, a nawet matek dworzan, z którymi utrzymywał przelotne kontakty. Mawiano o nim, że „pije wodę z wielu źródeł”, a każda atrakcyjna dama mogła być pewna, że zaprosi ją na jedną z całonocnych zabaw, w jakich się lubował. Franciszek nie był jednak tylko zagorzałym rozpustnikiem; był samozwańczym arbitrem dworskiego życia seksualnego. Zapoznawszy się ze zwyczajami panującymi we Włoszech, gdzie każdy mężczyzna miał kochankę, król namawiał swoich dworzan i urzędników do naśladowania tego obyczaju, nazywając „głupkiem” każdego, kto tego nie robił. Przejawiał troskliwe – i bez wątpienia lubieżne – zainteresowanie każdą ze swoich kochanek, obiecując, że „zaopiekuje się nimi i szepnie o nich dobre słówko”. Cóż, prawie każdą, bo akurat Marią, siostrą Anny, nie zaopiekował się zbyt troskliwie.

Anna Boleyn była damą dworu królowej Klaudii, żony Franciszka I. Wikimedia Commons, domena publiczna.

Trudny żywot siostry „wielkiej kurtyzany”

Brantôme pisał o okresie panowania Franciszka, że każda mieszkająca na dworze lub świeżo nań przybyła dama czy panna była uwiedziona. Maria Boleyn została kochanką Franciszka wkrótce po jego koronacji. Romans był krótki, Marii nie udało się utrzymać zainteresowania króla tak długo, jak później udało jej się to z Henrykiem VIII. Franciszek szybko znudził się nią, więc zostawała kochanką kolejnych dworzan. Nie przyniosło to jej specjalnych korzyści, a jej prowadzenie się przeraziło rodzinę w Anglii, która szybko sprowadziła córkę do domu, by uniknąć większego skandalu. Najwyraźniej jednak zapadła w pamięć królowi, skoro nazywał ją potem „dorożkarską szkapą” lub „angielską klaczą”, której on i wielu innych z przyjemnością dosiadało. A mniej więcej dwadzieścia lat po jej wyjeździe do Anglii wspominał ją jako „wielką kurtyzanę, niecną ponad miarę”.

A co można powiedzieć o młodszej siostrze „wielkiej kurtyzany”, powabnej, szczupłej dziewczynie o długich, ciemnych włosach i pięknych czarnych oczach kształtu migdałów? Czy wzięła przykład z siostry, czy też była na tyle sprytna, że wycofała się do bezpiecznego kręgu dwórek królowej Klaudii i zdobywała obycie bez narażania na szwank swego dobrego imienia? Jako młoda dziewczyna z pewnością chłonęła atmosferę zmysłowości, panującą na dworze francuskim, i musiała poznać pełny zakres erotyzmu: od przyjaźni po lubieżne umizgi, od płatnego seksu po klasztorny celibat i religijne pojęcia czystości. Nie oznacza to jednak, że korzystała z pełnej gamy uciech, jakie oferowało życie na dworze – Brantôme uważał wprawdzie za cud, że Anna opuściła Francję jako dziewica, ale twierdził, że tak właśnie było. Bez wątpienia wróciła do Anglii uzbrojona w ogromne pokłady odwagi i zuchwalstwa, cechujących nieustraszone Francuzki.

O bezwstydne prowadzenie się na francuskim dworze oskarżał jednak Annę Nicholas Sanders. Ten angielski ksiądz i pisarz uważał, że młodsza z sióstr Boleyn zhańbiła się, sypiając najpierw z dworzanami, a później stając się regularną bywalczynią królewskiej alkowy. Warto jednak pamiętać, że autor ten oskarżał przyszłą królową o sypianie z lokajem własnego ojca, jeszcze zanim wysłano ją na kontynent, więc na jego relacje należy patrzeć z przymrużeniem oka. Co ciekawe, to właśnie ten autor pomylił siostry, mając na myśli Marię, gdy pisał o „angielskiej klaczy” i „dorożkarskiej szkapie”.

Maria Boleyn, siostra Anny, została kochanką króla Franciszka I wkrótce po jego koronacji, niszcząc tym samym swoją reputację i wywołując skandal zakończony sprowadzeniem jej przez rodziców do Anglii. Wikimedia Commons, domena publiczna.

Gwiazda o wielu talentach

Anna przez sześć lat doskonaliła języki francuski i włoski oraz rozwijała umiejętności i cechy, którym po latach pozwoliła rozbłysnąć w Londynie. Na dworze francuskim Anna wyrabiała sobie muzyczny gust, wyróżniając się talentami muzycznymi. De Carles podkreślał, że „doskonale śpiewała i tańczyła, grała na lutni i innych instrumentach”. Nicholas Sanders również wspominał, że Anna potrafiła grać „na lutni oraz bardzo dobrze tańczyła”.

Tomasz Boleyn zdecydował o sprowadzeniu córki do domu w 1521 roku, gdy stosunki między Francją i Anglią stały się napięte. Anna była już młodą kobietą, może nie wyjątkową pięknością według ówczesnych standardów, ale elegancką i pełną gracji. Była inteligentna i zabawna, a lata francuskiej edukacji przyniosły oczekiwany efekt. Niezwykle próżna i łasa na komplementy, doskonale wyszkolona w sztuce flirtu, błyskawicznie zdobyła świetną pozycję na angielskim dworze. Po latach życia we Francji, gdzie królowały sztuka, literatura i nauka, ale również przyjemności, Anna dołączyła do dam dworu królowej Katarzyny. Szybko stała się na dworze „gwiazdą”, jak o niej pisano, i wkrótce miała zrobić użytek ze sztuki uwodzenia, którą doskonale opanowała wśród dworzan Franciszka. Żywiołowa i namiętna niczym rodowita Francuzka, doskonale prezentowała się w stylowych francuskich sukniach, była ponętna i pełna mrocznego wdzięku. Wyróżniała się wśród bladych, blondwłosych piękności, pewna siebie i uwodzicielska. Miała tylko jeden cel – podbić serce Henryka i zostać jego królową. To jednak zupełnie inna historia.