Henryk VII i Elżbieta York – pierwsze małżeństwo dynastii Tudorów

Henryk VII przez całe rządy był władcą niezwykle podejrzliwym, ale z małżonką, królową Elżbieta, łączyło go szczere uczucie. © Wikimedia Commons, domena publiczna.

Henryk VII przez całe rządy był władcą niezwykle podejrzliwym, ale z małżonką, królową Elżbieta, łączyło go szczere uczucie. © Wikimedia Commons, domena publiczna.

W przypadku monarszych ożenków liczyła się przede wszystkim racja stanu, a nie miłość. Nie dziwi więc, że niewielu parom dane było doświadczyć uczucia lub przynajmniej wzajemnego szacunku w małżeństwie zawartym z rozsądku. A taki według historyków był związek Henryka VII Tudora z Elżbietą York.

Małżeństwo polityczne

8 stycznia 1486 roku zostało zawarte małżeństwo, które połączyło dwa zwaśnione rody, przez trzydzieści lat wyniszczające się w wojnie Dwóch Róż, i zapoczątkowało rozkwit kraju.

I chociaż pewną nadinterpretacją jest stwierdzenie, że dzięki niemu nastąpiło połączenie dwóch linii – Yorków i Lancasterów – miało ono wzmocnić pretensje Henryka do tronu, który ogłosił się królem na polu bitwy pod Bosworth 22 sierpnia 1485 roku, nad trupem pokonanego Ryszarda III.

A ponieważ prawa Henryka do sukcesji były powszechnie kwestionowane, bo wywodził się on „tylko” ze spokrewnionego z Lancasterami rodu Beaufortów, linii z nieprawego łoża, postanowił je wzmocnić poprzez małżeństwo z daleką kuzynką, córką uwielbianego przez naród Edwarda IV z rodu Yorków.

Henryk zobowiązał się poślubić Elżbietę już w roku 1483, w dniu Bożego Narodzenia, w katedrze Rennes w Bretanii, gdzie akurat przebywał na wygnaniu. Władzę w kraju po śmierci brata przejął w tym czasie Ryszard III, którego oskarżano o zabicie nieletnich bratanków i o którym plotkowano, że chce się ożenić z ich najstarszą siostrą. Niektórzy uważają nawet, że Elżbieta była mu przychylna. Niemniej, do ślubu dwa razy starszego stryja z bratanicą nie doszło, a królewna została wkrótce wydana za zwycięskiego Henryka, który – co ciekawe – kilka miesięcy zwlekał z małżeństwem.

Uroczystości zaślubin w opactwie westminsterskim towarzyszyła wielka radość, ale wbrew pozorom, nie nastał po niej okres upragnionego pokoju.

Nagrobek pary królewskiej w opactwie westminsterskim. © Wikimedia Commons, Lisby.

Nagrobek pary królewskiej w opactwie westminsterskim. © Wikimedia Commons, Lisby.

Henryk VII, który bardzo dbał o swój wizerunek, czemu między innymi miało służyć połączenie białej róży Yorków z czerwoną różą Lancasterów w jeden symbol, nie cieszył się popularnością. Zamknięty w sobie, skąpy i podejrzliwy, nieustannie obawiał się spisku i utraty tronu. Szczególnie niepokoiła go sprawa zniknięcia synów Edwarda IV, których ciał nigdy nie odnaleziono, co sprzyjało pojawianiu się coraz to nowych pretendentów, podających się za zaginionych następców tronu.

Karta z Vaux Passional, ukazująca rodzinę królewską i dworzan pogrążonych w smutku po śmierci królowej Elżbiety. © Wikimedia Commons, domena publiczna.

Karta z Vaux Passional, ukazująca rodzinę królewską i dworzan pogrążonych w smutku po śmierci królowej Elżbiety. © Wikimedia Commons, domena publiczna.

Życie rodzinne

Jak czuła się Elżbieta w roli żony Henryka, wroga własnego rodu, który obok stryja Ryszarda także był podejrzewany o zabicie zaginionych książąt, jej braci? Czy wierzyła plotkom?

Trudno powiedzieć. Z pewnością miała niewiele do powiedzenia na temat małżeństwa, o które zabiegała jej żądna władzy matka Elżbieta Woodville i pragmatyczna teściowa, Małgorzata Beaufort, która skutecznie wspierała Henryka w walce o koronę i później na jego dworze grała pierwsze skrzypce. Przez lata uważano, że młoda Elżbieta nie miała odwagi przeciwstawić się mężowi i jego matce, żyła na uboczu, w ulubionej rezydencji w Greenwich, nie mieszała się do polityki i była całkowicie bierna. Z tym poglądem nie zgadza się Thomas Penn. Według niego, w razie potrzeby potrafiła postawić na swoim, była lojalna wobec rodziny i wzorowo prowadziła otwarty na nowości dwór. „Piękna, opanowana i bystra, zdawała się uosobieniem spokoju, i póki żyła, starała się łagodzić wszelkie kryzysy oraz narastającą podejrzliwość i apodyktyczność męża”[1]. Z teściową dobrze się dogadywała, chociażby w kwestiach religijnych czy wychowania i edukacji dzieci, z którymi oboje z Henrykiem wiązali ogromne nadzieje.

Elżbieta urodziła ich sześcioro (niektóre źródła podają większą liczbę), z czego czworo dożyło wieku dorosłego. W pierwszą ciążę zaszła wkrótce po ceremonii zaślubin i już 20 września 1486 roku powiła następcę tronu, Artura, któremu nadano imię legendarnego władcy Camelotu. Kolejny syn, książę Henryk, który w przyszłości sławą przyćmi ojca, przyszedł na świat pięć lat później, 28 czerwca, jako trzeci z kolei zdrowy potomek, urodzony po księżniczce Małgorzacie. Potem królowa urodziła Marię i zmarłą w wieku trzech lat Elżbietę. Małżonkowie bardzo przeżyli utratę córki, lecz była ona nieporównywalna z żalem po śmierci szesnastoletniego Artura, dziedzica i ulubieńca ojca.

Straty tej Henryk nigdy nie przebolał, lecz jako człowiek pragmatyczny, mający na celu dobro młodej dynastii, musiał zwrócić uwagę na młodszego syna, który dotąd pozostawał w cieniu. Na tym jednak nie koniec, los szykował mu bowiem kolejny cios, po którym już na zawsze miał się pogrążyć w żałobie. Niespełna półtora roku po śmierci Artura, 11 lutego 1503 roku, dokładnie w dniu swoich trzydziestych siódmych urodzin, po trudnym, przedwczesnym porodzie zmarła królowa Elżbieta. Nie pomogły ani modlitwy, ani medycy, u których pomocy szukał zrozpaczony Henryk, oczekujący rozwiązania przed komnatami małżonki.

Śmierć ukochanej przez poddanych „dobrej królowej” pogrążyła Henryka w rozpaczy, w jakiej nigdy go przedtem nie widziano. I chociaż małżeństwo z Elżbietą zostało zawarte ze względów politycznych, ich osiemnastoletni związek opierał się na serdecznym afekcie i szacunku, stając się ideałem dla ich syna, przyszłego Henryka VIII, do którego ów na próżno będzie dążył.

Literatura:

Penn, Henryk VII. Świt Anglii Tudorów, Wydawnictwo Astra, Kraków 2014.

[1] T. Penn, Henryk VII. Świt Anglii Tudorów, Kraków: Wydawnictwo Astra, 2014.