Sztylet i trucizna. Tragiczne zgony rywali Łokietka

Łokietek ucieka z Krakowa w czasie zdobywania miasta przez Henryka Probusa. Wikimedia Commons, domena publiczna.

O Władysławie Łokietku stało się znów głośno za sprawą Korony królów. W serialu widz poznaje go u schyłku życia, jako schorowanego i niezbyt charyzmatycznego władcę, a tymczasem ten mały wielki człowiek w ciągu niemal całego ponad siedemdziesięcioletniego życia wykazywał się nieprzeciętnym wręcz uporem i walecznością. Tylko czy udałoby mu się sięgnąć po koronę, gdyby nie nadzwyczaj sprzyjające okoliczności?

Śmierć braci

Jeśli wierzyć kronikom, o interesy Łokietka i jego młodszych braci Kazimierza i Siemowita w dość szczególny sposób dbała ich matka, księżniczka opolska Eufrozyna. Nie dość, że doprowadziła do ochłodzenia stosunków męża z Leszkiem i Siemomysłem, jego synami z poprzedniego małżeństwa, to jeszcze miała podjąć próbę ich otrucia. Wątpliwości co do jej zamiarów nie miał autor Kroniki wielkopolskiej, chociaż piszący dwa wieki później Długosz nie był już tej informacji pewny: „Leszek Czarny i Siemomysł posądziwszy (nie wiadomo czy słusznie, czy niesłusznie) swoją macochę […], że usiłowała ich otruć”.

Kiedy Łokietek dorósł, nie bacząc na plotki, podjął współpracę z Leszkiem Czarnym, który został usynowiony przez Bolesława Wstydliwego i objął po nim tron w Krakowie, utożsamiany z najwyższą władzą w Polsce. Niestety, nie na długo.

Śledząc przebieg walki o tron krakowski po przedwczesnej śmierci Leszka Czarnego (1288), można by się pokusić o stwierdzenie, że Łokietek miał wiele szczęścia. Na początku nic przecież nie zapowiadało, że on – skromny książę – upomni się o prawa do tronu krakowskiego, a potem sięgnie po koronę.

W 1293 roku, w chwili ślubu z Jadwigą Bolesławówną, siostrą stryjeczną księcia wielkopolskiego Przemysła II, w której żyłach po matce płynęła królewska krew Arpadów, Łokietek był już nie tylko księciem brzeskim. Po śmierci bezdzietnego Leszka Czarnego objął księstwo sieradzkie i nawet zgłosił pretensje do tronu w Krakowie. W 1294 roku, kiedy w bitwie z Litwinami poległ jego młodszy brat Kazimierz, również bezdzietny, Łokietek znów poszerzył swoje władztwo i został księciem kujawsko-sieradzko-łęczyckim.

Po zgonie kolejnych braci – Siemomysła (przyrodniego) i Siemowita – udało mu się także na jakiś czas przejąć kontrolę nad ich księstwami: inowrocławskim i dobrzyńskim, gdzie bratowe Salomea i Anastazja próbowały sprawować rządy opiekuńcze w imieniu małoletnich synów.

Wizerunek Henryka Probusa w Codex Manesse. Wikimedia Commons, domena publiczna.

Otrucie niedoszłego króla

Po śmierci Leszka Czarnego pretensje do tronu krakowskiego zgłosiło kilku jego krewnych. Najważniejszymi rywalami byli jego brat stryjeczny Bolesław II mazowiecki oraz książęta wielkopolski Przemysł II i śląski Henryk Prawy (Probus), który uważał się za dziedzica Bolesława Wstydliwego, a w Leszku widział uzurpatora. Z roszczeniami do Krakowa wystąpił także król Czech Wacław II, powołujący się na rzekomy zapis księżnej Gryfiny, wdowy po Leszku Czarnym, a swojej ciotki, w którym oddawała mu dzielnicę krakowską.

W 1289 roku niespodziewanie Bolesław II mazowiecki zrzekł się roszczeń na rzecz Łokietka, któremu nawet udało się opanować Wawel. Wkrótce jednak szala zwycięstwa przechyliła się na stronę Henryka Prawego, a Łokietek musiał ratować się ucieczką, w której pomogli mu franciszkanie – ukryli go w koszu i spuścili po murze.

Henryk Prawy, któremu według legendy Kraków zawdzięcza stada gołębi, rzekomo jego rycerzy zamienionych w ptaki, znalazł się wówczas o krok od korony. Aby wystarać się o pozwolenie na koronację, posłał do Rzymu legistę z ogromną sumą pieniędzy. Człowiek ów zawiódł jednak jego zaufanie i sprzeniewierzył część funduszy, a wszystko się wydało, kiedy próbował podsunąć papieżowi fałszywe pieniądze, przez co sprawa koronacji stanęła w martwym punkcie. Książę miał więc powód do zemsty, ale nie zdołał jej dokonać, bo padł ofiarą otrucia. Za zbrodnią stał podobno medyk, brat nieuczciwego legisty, którego chciał uchronić przed karą.

Nawet jeśli scenariusz wydarzeń był inny, o otruciu Henryka Prawego mówi kilka źródeł. Śmierć księcia bez wątpienia miała związek ze staraniami o koronę i otworzyła drogę do tronu w Krakowie Przemysłowi II i Wacławowi II, a po nich Łokietkowi.

Śmierć Przemysła II w Rogoźnie, obraz autorstwa Jana Matejki. Wikimedia Commons, domena publiczna.

Zamach w Rogoźnie

Małżeństwo z Jadwigą Bolesławówną umocniło sojusz Łokietka z Przemysłem II, a po jego śmierci zapewniło mu tron wielkopolski. Zanim jednak doszło do zamachu w Rogoźnie, Przemysł II mimo rezygnacji z roszczeń do Krakowa, 26 czerwca 1295 roku koronował się w katedrze gnieźnieńskiej na króla Polski. Niedługo jednak cieszył się koroną, bo już w lutym następnego roku w Rogoźnie padł ofiarą zamachu.

Najemnicy, nasłani prawdopodobnie przez Brandenburczyków, zaskoczyli o świcie skacowanych po wieczornej uczcie rycerzy, którzy na próżno próbowali bronić króla i potyczka zakończyła się klęską. Po zabiciu strażników zamachowcy wsadzili Przemysła II na konia. Ranny i zapewne opóźniający ucieczkę król zginął kilka kilometrów, zapewne z ręki dowódcy najemników Jakuba Guntersberga.

Chociaż większe prawa do dziedzictwa Przemysła II miał jego brat cioteczny, książę Henryk głogowski, Wielkopolanie na tron powołali Łokietka. Jego rządy nie trwały jednak długo, bo nieustanne wojny z Głogowczykiem i późniejszy układ, na mocy którego rywale podzieli się Wielkopolską, budziły niezadowolenie.

Śmierć Wacława II

Kiedy panowie wielkopolscy wypowiedzieli Łokietkowi posłuszeństwo i zwrócili się do Wacława II, musiał ratować się ucieczką. Król Czech, który już władał w Krakowie, skwapliwie przyjął zaproszenie do objęcia władzy w Wielkopolsce i latem 1300 roku przybył do Gniezna, aby koronować się na króla Polski. Jego wątpliwe prawa do dziedzictwa Przemysła II umacniała obietnica małżeństwa z Ryksą, jedyną córką zamordowanego króla.

Podczas gdy Wacław II sprawował rządy strategicznych w dzielnicach piastowskich, Łokietek tułał się na wygnaniu – być może udał się do Rzymu, mógł także przebywać na Węgrzech lub na dworze swojej siostry Eufemii, żony księcia halicko-włodzimierskiego – skąd wrócił około 1304 roku, gotów do rozprawy z rywalem.

Lecz i tym razem wyręczył go los. Wyniszczony chorobami i dręczony manią prześladowczą Wacław II, który w równiej mierze bał się kotów i burzy, zmarł 21 czerwca 1305 roku. Przyczyną jego przedwczesnej śmierci mogła być gruźlica lub choroba weneryczna, zwłaszcza że nie odmawiał sobie uciech cielesnych w ramionach przygodnych kochanek. Nie obyło się także bez plotek o otruciu.

Wacław III nawet nie zdążył koronować się na króla Polski, został bowiem zasztyletowany na zamku w Ołomuńcu, w drodze do Krakowa. Wikimedia Commons, domena publiczna.

Mord w Ołomuńcu

Następcą Wacława II został jego szesnastoletni syn i imiennik, ostatni z Przemyślidów. Ten rozpustny młodzieniec, który słynął z urządzania swoistych polowań na praskie ladacznice i którego rządy budziły sprzeciw poddanych, nawet nie zdążył się koronować na króla Polski.

4 sierpnia 1306 roku został zasztyletowany na zamku w morawskim Ołomuńcu, w drodze na Kraków. O zlecenie skrytobójczego mordu podejrzewano między innymi Łokietka, który zdążył w międzyczasie opanować Małopolskę, oraz Habsburgów, przyszłych władców Czech.

Spekuluje się także, że za zleceniem zabójstwa mogła stać niekochana i pogardzana żona Wacława III, skromna księżniczka cieszyńska Wiola. Nieszczęśliwa dziewczyna miała powody, aby nienawidzić zdegenerowanego męża. Mogła także obawiać się, że możni, którzy nie pochwalali związku ich króla z „córką księcia ubogiego” i lennika, namówią go do unieważnienia małżeństwa, a ona z piętnem hańby powróci do ojca.

Tak czy inaczej, śmierć królów czeskich w ostępie roku – najpierw Wacława II, który ze związku z Ryską nie doczekał się syna, a potem bezdzietnego Wacława III – przyczyniła się do sukcesu Łokietka. A ponieważ ani Leszek Czarny, ani Przemysł II, ani królowie czescy nie pozostawili po sobie męskiego potomka, możni krakowscy zwołali wiec, na którym uznali Łokietka za swojego władcę. W 1314 roku udało mu się odzyskać Wielkopolskę, a 20 stycznia 1320 roku w katedrze na Wawelu ówczesny arcybiskup gnieźnieński Janisław nałożył na jego głowę królewską koronę.

Bibliografia

Centkowski J., Niezłomny władca, Władysław Łokietek, Warszawa 1978.

Chmiel L., Korona króla Przemysła, Warszawa 1979.

Długopolski E., Władysław Łokietek na tle swoich czasów, Kraków 2009.

Długosz J., Roczniki czyli Kroniki sławnego Królestwa Polskiego, red. i komentarz K. Pieradzka, ks. 7–8 (1241–1299), Warszawa 2009.

Długosz J., Roczniki czyli Kroniki sławnego Królestwa Polskiego, ks. 9–12 (wybór), http://biblioteka.kijowski.pl/sredniowiecze/.

Kronika wielkopolska, wstęp i komentarze do tekstu B. Kürbis, Kraków 2010.

Nowacki B., Przemysł II. Odnowiciel Korony Polskiej, Kraków 2017.

Światłowski M., Rozbicie dzielnicowe w Polsce (XII–XIII w.), Kraków 2015.