Wyprawy krzyżowe i sztuka

Nie sposób w krótkim tekście wyczerpująco opisać dzieł sztuki z różnych dziedzin powstałych w czasach krucjat, a jednocześnie zaznaczyć, jaki wpływ miały wyprawy krzyżowe na szeroko pojętą kulturę Europy i Bliskiego Wschodu. Swoim zasięgiem obejmowały one przecież okres kilku stuleci, wykraczały poza granice jednego kontynentu i dotyczyły ludzi ze wszystkich warstw społeczeństwa.

Nasze rozważania będą miały zatem charakter przeglądu i zachęty czytelników do dalszych – już samodzielnych – poszukiwań. 

Potężna twierdza Krak des Chevaliers. © Wikimedia Commons, Xvlun.

Krótki rys historyczny

Wyprawy krzyżowe przypadały w Europie na okres rozwoju dwóch stylów architektonicznych – romańskiego i gotyckiego (choć w państwach krzyżowych Lewantu rzadko pojawiały się budowle stricte gotyckie). Architektura stylu romańskiego stanowiła oryginalne połączenie cech sztuki rzymskiej i bizantyjskiej. Przysadziste kościoły o grubych ścianach, masywnie ciosanych kolumnach i małych oknach miały kształt rotundy, okrągłe łuki i układ krzyża łacińskiego. Do dziś zachowało się wiele przepięknych budynków z tamtych czasów, które licznie powstawały wzdłuż szlaków pielgrzymkowych i tradycyjnych dróg prowadzących na południe Europy, wiodących do Ziemi Świętej.

W owych czasach nastąpił bowiem intensywny rozwój ruchu pielgrzymkowego, zarówno do Ziemi Świętej, jak i do sanktuariów przechowujących relikwie świętych, położonych w obrębie państw europejskich. Warto zauważyć, że do rozwoju kultu niektórych świętych przyczyniała się ich „pomoc” w czasie walk krzyżowców (choćby cudowna interwencja świętego Jerzego podczas bitwy o Antiochię w 1098 roku podczas pierwszej wyprawy krzyżowej). Ponieważ ruch pielgrzymkowy i wyprawy krzyżowe wymagały zaplecza logistycznego, zaczęto budować zamki, domy religijne i komandorie na szlakach podróżnych, rozwinęła się także bankowość – udzielano kredytów, wystawiano weksle, na czym ogromnie skorzystały niektóre zakony i rody. Wreszcie na całym przedsięwzięciu zyskały niektóre miasta, zwłaszcza Wenecja, której położenie okazało się wprost idealne dla rozwoju miasta, biorąc pod uwagę kierunek podróży pielgrzymów i krzyżowców zmierzających na Bliski Wschód.

Rozwój sztuki krzyżowców można podzielić na dwa (lub trzy) okresy. Pierwszy rozpoczął się wraz z pierwszą wyprawą krzyżowa, której kluczowym wydarzeniem było odbicie Jerozolimy z rąk arabskich i ustanowienie Królestwa Jerozolimskiego oraz innych państw łacińskich. Choć kolejne lata trudno uznać za spokojne, nastąpił wówczas intensywny rozwój sztuki. Wyznacznikiem końca wspomnianego okresu stała się klęska krzyżowców pod Hittinem i zdobycie Jerozolimy przez Saladyna w 1187 roku. Drugi okres przypadł na wiek XIII i charakteryzował się nieustającym pasmem porażek krzyżowców i redukcją obszaru znajdującego się pod ich kontrolą.

Zamek Margat w Syrii. © Wikimedia Commons, Mewes.

Podczas trzeciej krucjaty krzyżowcom udało się odzyskać Cypr i Akkę, a Saladyn umożliwił pielgrzymom z Europy dostęp do świętych miejsc Jerozolimy. Handel kwitł i, jak wspominał pewien kupiec z Hiszpanii podróżujący do Mekki, nawet w czasach wojny walczą żołnierze, a prości ludzie w pokoju ze sobą handlują – muzułmanie bez przeszkód podróżują z Damaszku do Akki przez frankijskie tereny, a kupców chrześcijańskich nikt nie prześladuje podczas przeprawy przez krainy arabskie. Mimo że nie do końca było to prawdą i w rzeczywistości dochodziło do wzajemnych napaści, to zasadniczo kwestie wojenne skutecznie oddzielano od „przyziemnych” spraw wymiany handlowej. Niemniej era dominacji sztuki krzyżowców w Ziemi Świętej, która rozpoczęła się wraz z pierwszą krucjatą, nieodwołalnie skończyła się z chwilą zdobycia Akki przez sułtana Bajbarsa w 1291 roku.

W czasach trzeciej krucjaty sytuacja była jednak inna niż wcześniej – krzyżowcom pozostał niewielki skrawek ziemi wzdłuż wybrzeża wokół Tyru, Trypolisu i Antiochii, najpotężniejsza twierdza szpitalników – Krak des Chevaliers, czy drugi pod względem potęgi zamek Margat w Syrii, gdzie przez jakiś czas po upadku Jerozolimy mieściła się główna siedziba joannitów. Po poddaniu twierdzy pod koniec XIII wieku zakon przeniósł się wraz z innymi  instytucjami państwa do nowej stolicy Królestwa Łacińskiego – Akki. Choć na krótko odzyskano przybrzeżne terytoria, to jednak święte miasta, odgrywające tak ważną rolę w XII wieku, pozostawały w rękach muzułmanów, siłą rzeczy przestały mieć zatem większe znaczenie, co nie oznacza, że zmniejszyła się liczba pielgrzymów. Oprócz tradycyjnych celów pielgrzymkowych pojawiły się nowe. Na znaczeniu zyskały bowiem klasztor Świętej Katarzyny na Górze Synaj, sanktuarium Matki Boskiej (po syryjsku „Saidnaya” – Nasza Pani) niedaleko Damaszku w Syrii czy zbudowany na początku XIII wieku romańsko-gotycki kościół Matki Bożej z Tortosy (ob. Tartus), służący jednocześnie templariuszom za warownię (dziś jest to najlepiej zachowany kościół z okresu wypraw krzyżowych). Dotarcie do tych miejsc nie wymagało przeprawy przez ziemie kontrolowane przez muzułmanów, sztuka rozwijała się więc swobodnie i przybierała różne formy. Produkcja artystyczna przeniosła się zatem do miast przybrzeżnych, zwłaszcza Akki, przez którą pod koniec XIII wieku przewijały się rzesze pielgrzymów. Centrami sztuki stały się teraz zamki, a ponieważ większość z nich była zlokalizowana na północy (Hrabstwo Tripolisu i Księstwo Antiochii) – nabrały one bardziej wielokulturowego charakteru niż miejsca pielgrzymkowe w głębi lądu. Z uwagi na przejęcie Konstantynopola przez krzyżowców i Cypru przez francuski ród Lusignan, sprawujący nad nim kontrolę od 1192 roku do 1474 roku, do sztuki europejskiej przeniknęły wpływy sztuki bizantyjskiej oraz ormiańskiej (za sprawą związków Antiochii z Królestwem Armenii po 1252 roku). Frankijskie wpływy odnajdziemy zatem – oprócz Cypru – także w Grecji, Syrii, Palestynie i na Rodos.

Podczas czwartej wyprawy krzyżowej Konstantynopol złupili rycerze z Zachodu, co rozbudziło wrogość między Cesarstwem Wschodnim i Europą. Bezcenne skarby podzielili między sobą najeźdźcy z Wenecji, Francji i innych krajów, przy czym najwięcej dzieł sztuki i złota znalazło się w skarbcu Republiki Weneckiej. Łacińskie cesarstwo przetrwało do 1261 roku, kiedy to Bizantyjczycy odzyskali swoje miasto.

Ruiny zamku Kerak. © Pixabay.com

Wymiana kulturowa między Wschodem i Zachodem

Ekspansja terytorialna zaowocowała powstaniem państw chrześcijańskich wokół basenu Morza Śródziemnego, gdzie przez dłuższy lub krótszy czas władza spoczywała w rękach przybyszów z Europy, co prowadziło do swoistej „wymiany” kulturowej między chrześcijaństwem i islamem. Szlaki handlowe nad Morzem Śródziemnym oraz wyspy znalazły się pod rządami Europejczyków, a krzyżowcy, wracając do Europy, przywozili ze sobą kupione lub zrabowane przedmioty użytkowe, ceramikę, tkaniny czy dzieła sztuki, w których można dostrzec wpływy arabskie, ale przede wszystkim bizantyjskie. Jak wiadomo, w sztuce islamu nie wolno wykorzystywać postaci ludzkich, gdyż uznawane jest to za bluźnierstwo, stąd dominujące motywy geometryczne, roślinne i arabeski. Pamiętajmy jednak, że zasada ta dotyczyła wielkich dzieł dostępnych szerokiej publiczności. W przypadku drobnych przedmiotów użytku codziennego nie przestrzegano ściśle tego zakazu, i dlatego postaci ludzkie i zwierzęce można spotkać na tkaninach, dzbanach i dywanikach.

Ruiny zamku Buffavento. © Wikimedia Commons, Franco Pecchio.

Przepięknie zdobione przedmioty codziennego użytku znalazły się w europejskich pałacach. Przykładem może być przechowywany w skarbcu Hofburga w Wiedniu płaszcz koronacyjny cesarzy, który został uszyty i ozdobiony przez muzułmańskich artystów dla Rogera II, króla Sycylii w latach 1133–1134. Płaszcz, wykonany w Palermo z czerwonego jedwabiu i wyszywany złotą nicią i perłami, zdobiony szafirami, granatami, szkłem i emaliowanymi płytkami, ma szerokość 3,4 metra. Przedstawia wielbłądy, lwy i palmy. Mimo że wykonali go „obcy” rzemieślnicy, służył pokoleniom spadkobierców króla Rogera – cesarzom Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. Co ciekawe, motywy zaprezentowane na tym okazałym płaszczu są prawie takie same jak te, które znajdziemy na ścianach Kopuły na Skale w Jerozolimie. Tak więc widać, że wzornictwo islamskie przekroczyło granice świata islamu i wpisało się w konwencje zdobnicze chrześcijaństwa. Lwy – drapieżne i wściekłe – symbolizują siłę; dla odmiany wielbłądy wyglądają na zmęczone i zrezygnowane. Uważano, że lew symbolizuje dwór Rogera, a wielbłąd – ludy podbite przez tego normandzkiego władcę. Ponadto znajdziemy na nim także kaligrafowaną inskrypcję w języku arabskim.

W całej Europie ceniono również arabskie jedwabie. Do dziś zachowało się wiele szat jedwabnych, jako że używali ich księża. Ubierano w nie również postaci świętych lub owijano nimi relikwie. Głównym producentem tkanin w tamtym czasie była Hiszpania, a na jedwabiach często stosowano powtarzające się motywy zwierzęce – takie rozwiązanie z pewnością zostało przejęte ze sztuki islamskiej.

Zamek św. Piotra w Bodrum. © Wikimedia Commons, domena publiczna.

 Zakony rycerskie i zamki

Gdy mowa o samych krzyżowcach, to w większości nie byli oni znawcami sztuki ani nie mieli wyrafinowanych gustów artystycznych. Prawdopodobnie największym osiągnięciem architektonicznym krzyżowców pozostają zamki – niektóre z nich do dziś zachwycają surową potęgą. Ówcześni rycerze przejęli i rozwinęli bizantyjską sztukę fortyfikowania miast i zastosowali ją przy budowie wolno stojących twierdz, doprowadzając ją do perfekcji. Nie ma zatem wątpliwości, że sztuka budowania zamków rozwinęła się pod wpływem wypraw krzyżowych. Już podczas pierwszej krucjaty pojawiły się zakony rycerskie, takie jak zakon templariuszy (1129) czy szpitalników (joannitów). Ci ostatni od 1310 roku zajmowali wyspę Rodos, a ostatecznie Turcy Osmańscy przegnali ich na Maltę w 1522 roku – od tamtej pory nazywani są zakonem kawalerów maltańskich (1113). Wspomnijmy też znany z „naszego podwórka” zakon krzyżaków powstały pod koniec XII wieku. Celem założenia zakonów rycerskich była obrona pielgrzymów zmierzających do Jerozolimy, czyli w gruncie rzeczy – walka z Saracenami. Struktura zakonna była dość skomplikowana i niezwykle hierarchiczna. Kolejne komandorie przybierały odmienne formy w zależności od miejsca, gdzie powstawały, uwzględniały bowiem specyfikę lokalną i funkcję – mogły być ogromnym gospodarstwem rolnym, kościołem, klasztorem czy warownią. Rozliczne budowle rozrzucone po całej Europie – od Portugalii po Dolny Śląsk i Bliski Wschód – stanowią dowód prężnej organizacji i bogactwa zakonów, co w dużej mierze przyczyniło się, jak w przypadku templariuszy, także do ich upadku i późniejszej legendy. Na Bliskim Wschodzie fortyfikowano miasta: Jaffę, Jerozolimę, Cezareę, Tyr, Tyberiadę, Akkę, Bejrut, Antiochię i Edessę. Najwspanialsze zamki zbudowane w tym czasie to Arnaldi, Gibelet, Arima, Beaufort i Kerak. W tamtym okresie powstało też bardzo dużo warowni krzyżowców, ale przedstawimy tylko kilka z nich – zachowanych do dziś. Po pierwsze, należy wymienić zamki krzyżowców na Cyprze: zamek Kantara, Buffavento i zamek św. Hilariona. Kolejne imponujące przykłady tej architektury znajdziemy w Izraelu, wśród nich zamek Belvoir – najlepiej zachowana twierdza nad Doliną Jordanu. Należała ona do zakonu szpitalników i odgrywała ważną rolę w systemie obronnym Królestwa Jerozolimskiego, jako że była pierwszym ogniwem obrony na drodze armii muzułmańskiej. Obecnie zamek znajduje się na terenie parku narodowego. Położony na szczycie wzgórza, stanowi doskonały punkt widokowy, a jego ruiny dają wyobrażenie o jego dawnej potędze.

Krak des Chevaliers to potężny zamek, niezwykle trudny do zdobycia, znajdujący się dawniej na terenie Libii, obecnie zaś leży w Syrii, na północy wschód od Trypolisu, przy jedynej drodze z Antiochii do Bejrutu. Joannici ostatecznie przebudowali zamek, nadając mu styl gotycki, a po opuszczeniu Bliskiego Wschodu przez krzyżowców budowla straciła na znaczeniu. W XX wieku stanowiła ona ogromną atrakcję turystyczną, niestety w czasie wojny domowej w Syrii w 2013 roku została zbombardowana przez wojska Assada, wpisano ją więc na listę Dziedzictwa Zagrożonego.

Inne ważne zamki to: Saone (Sahyun), Margat (Al-Marqab), Kerak, Cursat, zamek św. Piotra w Bodrum (Turcja), Kantara czy wreszcie fortyfikacje na Rodos.

Fort Saint Angelo w Birgu. © Wikimedia Commons, domena publiczna.

Kończąc wątek fortyfikacji, warto wspomnieć, że niedawno w Akce – ostatniej twierdzy krzyżowców – odkryto kompleks podziemnych sal wykorzystywanych przez Zakon Rycerski Szpitalników – znajdują się tu dziedziniec, cysterna i studnia. Ogromne sale mogły służyć za magazyny i zbiorniki na wodę. Ściany sal są niezwykle masywne i zapewne stanowiły element systemu obronnego. Wspaniała sala kolumnowa pełniła funkcję jadalni, a inna –  sala filarów – stanowiła miejsce narad, choć odbywały się w niej także uroczystości. Na ścianach odkryto ciekawe znaki heraldyczne. Budynek, przez wieki zasypany ziemią, być może jeszcze odsłoni swoje tajemnice archeologom.

Po upadku Akki joannici przenieśli się na Cypr. Gdy zlikwidowano zakon templariuszy, należące do nich posiadłości zostały przejęte głównie przez joannitów, co umożliwiło zakonowi sprawowanie kontroli także nad wyspą Rodos. Ponieważ działania zakonu zagrażały interesom sułtana w tamtym regionie, wojska tureckie (bo mowa już o Imperium Osmańskim) wyparły joannitów z wyspy, a po kilkuletniej tułaczce rycerze osiedli na Malcie. I właśnie tutaj rozpoczyna się nowy rozdział w ich historii, który w pewnym sensie trwa do dziś, gdyż Kawalerowie Maltańscy to właśnie joannici. W złotym okresie panowania joannitów na Malcie powstały liczne wspaniałe budowle – warownie i kościoły. Do dziś najlepiej zachował się zamek Fort Saint Angelo w Birgu – szczytowe osiągnięcie sztuki fortyfikacji zakonu. Kolejne forty to zamek św. Michała i św. Elma. Także Valetta swój największy rozwój zawdzięcza Kawalerom, którzy z czasem przenieśli tu swoją siedzibę. To właśnie tutaj znajduje się Pałac Wielkich Mistrzów (dziś siedziba prezydenta) i Konkatedra św. Jana (przechowująca między innymi obrazy Caravaggia) oraz pomniejsze budowle wzniesione przez zakon. Cała Malta i przyległe wyspy pełne są śladów krzyżowców, by wymienić choćby zapierającą dech w piersiach cytadelę na wyspie Gozo czy rozsiane po całym wybrzeżu wieże wartownicze.

Miniatura z Psałterza Melisandy (Wjazd Jezusa do Jerozolimy). © Wikimedia Commons, domena publiczna.

Mieszanka stylów

W czasie wypraw rycerze stykali się z bogatą tradycją krajów, które podbijali. W krajach tych oprócz stylu bizantyjskiego i arabskiego do głosu dochodziła tradycja rdzennych ludów Syrii i Armenii. Wymienione style mieszały się w tyglu różnych kulturowych wpływów wraz z różnorodnymi tradycjami krzyżowców, którzy przecież sami pochodzili z różnych krajów – Francji, Niemiec, Anglii czy Włoch, charakteryzujących się nieco odmiennymi rozwiązaniami artystycznymi. Przykładem wielokulturowej mieszanki mogą być zachowane do dziś pisma i księgi. Ważnym centrum pisania ikon i iluminowania manuskryptów był klasztor świętej Katarzyny u stóp góry Synaj i Góry Świętej Katarzyny w Egipcie, gdzie przenikały się wpływy sztuki europejskiej oraz tradycji lokalnych, wyrażający się w tym, że oprócz mnichów prawosławnych mieszkali tam również mnisi katoliccy, a dzięki znajdującemu się w obrębie klasztoru meczetowi schronienie znajdowali również pielgrzymi islamscy. Dlatego też muzułmanie z rzadka atakowali klasztor. Na szczęście wiele dzieł powstałych w tamtym okresie zachowało się do dziś. Z uwagi na styl prac można przypuszczać, że artyści i rzemieślnicy pracujący w klasztorze pochodzili z Francji i Włoch, Grecji, Syrii, Etiopii, a nawet z Gruzji. Nikogo nie dziwiło takie przenikanie się kultur, gdyż w tamtym czasie na tym terenie różne kościoły i sekty zamiast nawzajem się zwalczać, koegzystowały. W manuskryptach zachwyca bogactwo świętych symboli, którymi przesycone były ilustracje nawiązujące do kolejnych scen opowieści. Przyjrzyjmy się wyrazistemu przekazowi, jaki przyświecał anonimowym autorom iluminacji zdobiących manuskrypty. Częstym motywem ikonograficznym jest gołębica, symbolizująca Ducha Świętego. W opowieści o świętym Janie Ewangeliście pojawia się symbol związany z jego postacią, czyli orzeł. Nie są to oczywiście portrety konkretnych osób, lecz raczej wyobrażenie pewnej konwencji czy wzorca. Znamy jedynie nazwiska nielicznych artystów, ponieważ dla większości liczyła się nie tyle sława własnego imienia, ile dzieła samego w sobie.

Innym przykładem swoistej mieszanki kulturowej może być Psałterz Melisandy, bogato iluminowany manuskrypt, pochodzący z XII wieku, i zapewne należący do królowej Jerozolimy, Melisandy. Wykonany został zapewne ok. 1135 roku przez skryptorium Bazyliki Grobu Świętego, a dziś znajduje się w British Library. Księga, spisana na pergaminie, utrzymana jest w stylu romańskim, choć twórcy wykorzystują również bizantyjskie i islamskie techniki zdobnicze. Liczy 218 kart, z których część przedstawia sceny z Nowego Testamentu, inne prezentują kalendarz ze znakami zodiaku, a kolejne to ilustrowany psałterz, którego inicjały zawierają motywy i chrześcijańskie, i arabskie. Wreszcie ostatnie karty to modlitwy do świętych, ilustrowane ich portretami. Okładki księgi wykonano z kości słoniowej ozdobionej turkusami. Pozostałe zachowane bezcenne manuskrypty to Sakramentariusz przechowywany w Cambridge, Psałterz florencki (Biblioteca Riccardiana) czy Mszały z Perugii (Paryż).