Wyprawy krzyżowe na ekranie

Synod w Clermont. Wikimedia Commons.

Wyprawy krzyżowe wielokrotnie inspirowały twórców filmowych. Dynamiczne obrazy bitew toczonych w egzotycznej scenerii, rycerze, piękne kobiety i intrygi zawsze stanowiły atrakcyjny temat opowieści filmowych o krucjatach, począwszy od dzieła Cecila DeMille’a, powstałego w latach trzydziestych XX wieku.

Niestety, owe liczne obrazy rzadko odwoływały się do prawdy historycznej i przedstawiały złożone zagadnienie ówczesnego zderzenia kultur chrześcijaństwa i islamu w sposób uproszczony, czym doprowadzały historyków do rozpaczy. Filmowi uczestnicy wypraw krzyżowych jawią jako uduchowieni zdobywcy, których celem jest odzyskanie Ziemi Świętej, a Saraceni to brutalni agresorzy, choć czasami role się odwracają i to europejscy rycerze stają się najeźdźcami.

Nieco faktów

Wiadomo, że w sumie odbyło się dziewięć wypraw krzyżowych, w tym krucjata dziecięca. Religijny zapał krzyżowców rozpalił swymi przemowami papież Urban II w 1095 roku, przekonując, że chrześcijanie powinni odbić Ziemię Świętą z rąk niewiernych. Wszystkim, którzy zdecydowali się „wziąć krzyż”, obiecywał odpuszczenie grzechów, a po śmierci miejsce w raju. Przez kolejne dwieście siedemdziesiąt lat niezliczone rzesze książąt i rycerzy, ale i prostych ludzi, skuszonych obietnicą zbawienia i bogactwa, ze znakiem czerwonego krzyża na płaszczach i tunikach, ginęły podczas misji na Bliskim Wschodzie. To wtedy zawiązała się idea rycerskiego braterstwa, która znalazła najpełniejszy wyraz w zakonach rycerskich templariuszy czy szpitalników.

Zatem pamiętając, że filmowe wizerunki krucjat nie odzwierciedlają prawdy historycznej, a twórcy często dla potrzeb dramatycznych zmieniają przebieg wydarzeń lub realia, przyjrzyjmy się pokrótce najciekawszym dziełom i wątkom.

Hollywood w Ziemi Świętej

Filmowcy szczególnie upodobali sobie trzecią wyprawę krzyżową (1189–1192) z uwagi na barwne postacie Ryszarda Lwie Serce i Saladyna, które doskonale odzwierciedlają wyobrażenia współczesnych widzów na temat zderzenia cywilizacji i religii.

Wyprawy krzyżowe (The Crusades, 1935) – obsypany nagrodami film Cecila DeMille’a, opowiada historię Ryszarda Lwie Serce (Henry Wilcoxon), który postanawia przyłączyć się do krucjaty nie tyle z powodów religijnych czy politycznych, ile raczej by uniknąć niechcianego małżeństwa z Alicją, siostrą króla Francji, Filipa. W drodze Ryszard poznaje Berengarię (Loretta Young), którą poślubia, jednak wpada ona w ręce Saladyna, ten zaś zawozi ją do Jerozolimy i tam próbuje pozyskać jej względy. Film przedstawia wiele scen bitewnych, m.in. oblężenie Jerozolimy. Pokój zawarty, dzięki Berengarii, przez Ryszarda i Saladyna zdaje się odzwierciedlać ówczesne pragnienia (film powstał w latach trzydziestych XX wieku) zachowania pokoju za wszelką cenę, a jak twierdzi w swej książce John Aberth, Berengaria odgrywa tu rolę średniowiecznej Ligi Narodów, co jest w pewnym sensie uzasadnione, gdyż średniowieczna królowa miała być orędowniczką pokoju. Niemniej przedstawiona przemiana obu głównych bohaterów – Ryszarda i Saladyna – jest zupełnie nieprzekonująca, mimo wszelkich starań dobrze obsadzonych w ich rolach aktorów. Jak w swej autobiografii przyznaje sam DeMille, jego celem było przekonanie widzów, iż Saraceni nie byli barbarzyńcami, a ich kultura stała na wysokim poziomie. Niezaprzeczalnie jednak film podkreśla wyższość kultury Zachodu i strategicznej myśli europejskich władców.

Prawie dwadzieścia lat później, w 1954 roku, David Butler powraca do wątku trzeciej krucjaty w filmie Ryszard Lwie Serce i krzyżowcy (King Richard and the Crusaders), który był adaptacją powieści sir Waltera Scotta Talizman z 1825 roku. Filmowy król Ryszard próbuje odbić Jerozolimę z rąk muzułmanów, a grupa nielojalnych rycerzy szykuje zamach na jego życie. Saladyn przenika do obozu chrześcijan, udając medyka, który pomaga wyleczyć Ryszarda i zakochuje się w podopiecznej monarchy, lady Edith. Ostatecznie Edith wraz z narzeczonym wyruszają w drogę powrotną do Szkocji. Ta opowieść miłosna ma z historią niewiele wspólnego, a wątek krzyżowców stanowi ledwie pretekst dla rozwoju romansu. Ten niewiarygodny psychologicznie i słaby film został słusznie zaliczony do grona pięćdziesięciu najgorszych produkcji XX wieku. Jedynym atutem pozostaje gwiazdorska obsada: Rex Harrison gra Saladyna, a Virginia Mayo występuje w roli Edith.

Odmienna perspektywa

Powstały w 1963 roku Saladyn (El Naser Salah el Dine) daje nam rzadką okazję spojrzenia na wyprawy krzyżowe z innej niż zachodnia perspektywy. Dla egipskiego reżysera, Jusufa Szahina, Saladyn i jego osiągnięcia – odbicie Jerozolimy i pokonanie chrześcijan – stanowią przyczynek do wyraźnego promowania idei panarabizmu, która odzwierciedlała nastroje społeczne dominujące w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku w krajach arabskich. Był to okres walk dawnych kolonii o niepodległość i znaczących niepokojów w regionie (rewolucja egipska, wojna w Algierii czy kryzys sueski). Film zatem gloryfikuje Saladyna jako wielkiego stratega, przywódcę i wybawcę Arabów, natomiast krzyżowców prezentuje w zdecydowanie negatywnym świetle, jako pozbawionych skrupułów wojowników, marzących wyłącznie o bogactwach i władzy. Właściwie jedynym chrześcijańskim przywódcą, który dorównuje Saladynowi szlachetnością, okazuje się Ryszard Lwie Serce.

Postać tego władcy pojawia się także w filmie Lwie serce (Lionheart, 1987) Franklina J. Shaffnera, w którym bohater – młody rycerz Robert Nerra (Eric Stolz), po śmierci brata pragnie dołączyć do krucjaty prowadzonej przez Ryszarda Lwie Serce. Po drodze napotyka grupkę sierot porwanych przez podłego rycerza, Czarnego Księcia (Gabriel Byrne), który zamierza sprzedać je do niewoli arabskiej. Bohater przysięga, że ochroni dzieci, i w tym celu prowadzi je do obozu króla Ryszarda.

Robin Hood na krucjacie

Wątki nawiązujące do wypraw krzyżowych odnajdziemy w stosunkowo niedawnych produkcjach filmowych o Robin Hoodzie, takich jak Robin Hood: Książę złodziei Kevina Reynoldsa (1991), w którym głównego bohatera (Kevin Costner) Saraceni przetrzymują dla okupu, czy Robin Hood (2010), w którym Russell Crowe i jego gromadka są łucznikami króla Ryszarda Lwie Serce w drodze powrotnej do domu z krucjaty. W filmie Reynoldsa wątek wypraw jest o tyle istotny, że współwięzień na łożu śmierci błaga Robina, by zaopiekował się jego siostrą, co uzasadnia późniejszy związek między Marian i Robinem. Doskonałą rozrywkę gwarantuje obsada – oprócz Costnera występują tu choćby Morgan Freeman i Alan Rickman.

W filmie Powrót Robin Hooda (Robin and Marian, 1976) Richarda Lestera w główne role wcielili się: Sean Connery, Audrey Hepburn i Robert Shaw. Bohater, zmęczony życiem krzyżowiec, powraca z wyprawy, by ostatecznie zdobyć serce swej wybranki, Marian. Film realistycznie ukazuje rozterki podstarzałego Robina i odbrązawia jego legendę. Oczywiście wątek krucjaty pojawia się na początku, kiedy to Robin, zniechęcony dotychczasowym życiem, porzuca walkę, by odnaleźć dawną miłość. Film Lestera to nostalgiczna podróż dla miłośników Audrey Hepburn i Seana Connery’ego.

Epicka klapa

Znaczącym filmem poświęconym wyprawie krzyżowej było Królestwo niebieskie Ridleya Scotta (Kingdom of Heaven, 2005), w którym w rolach głównych zobaczyliśmy Orlanda Blooma i Evę Green. Wielbiciele utworu zwracają uwagę, że dopiero wersja reżyserska oddaje w pełni zamysł autora. Choć film prawidłowo ukazuje różnice między zakonami rycerskimi czy wątek choroby Baldwina IV, cierpiącego na trąd, to jednak zniekształca fakty dotyczące głównego bohatera. Balian nie był kowalem z Francji, lecz możnowładcą z Królestwa Jerozolimskiego, ponadto wcale nie był bękartem, lecz prawowitym dziedzicem. W żadnym razie nie łączył go romans z Sybillą, która była oddaną żoną Gwidona de Lusignan i skwapliwie przekazała mu tron po śmierci swego brata Baldwina IV. Balian nie zbiegł z Ziemi Świętej po upadku Jerozolimy. Przeciwnie – pomagał w budowie umocnień Bejrutu i był świadkiem podpisania przez Ryszarda Lwie Serce traktatu pokojowego z przywódcą wojsk saraceńskich Saladynem, gwarantującego bezpieczną przeprawę chrześcijańskim pielgrzymom oraz kontrolę nad wybrzeżem od Tyru do Jafy. Co więcej, krzyżowcy nie pojmali ani nie zabili siostry Saladyna. Wielu krytyków podkreślało, że film prezentuje chrześcijan w niekorzystnym świetle – jako dążących za wszelką cenę do wojny, chciwych i okrutnych wojowników. Na przykład templariusze napadają na karawany, co jest niezgodne z prawdą, bo przecież jednym z celów zakonu templariuszy była ochrona pielgrzymów!

Scottowi zarzucano również błędy w kwestiach teologicznych – mnich chrześcijański powtarzający, iż zabicie niewiernego nie jest morderstwem, lecz otwiera bramy raju, wydaje się niewiarygodny. Podobną koncepcję znajdziemy raczej w Koranie, gdzie pojawia się idea świętej wojny (dżihadu), nawet jeśli często w kulturze popularnej (i nie tylko) używana jest ona w zawężonym rozumieniu. Lista przekłamań okazuje się znacznie dłuższa – krzyżowcy podobno obciążali muzułmanów podatkami, choć w rzeczywistości było dokładnie na odwrót – to muzułmanie w krajach podbitych przez siebie dawali innowiercom wybór: albo przejdą na islam, albo będą płacić wyższe podatki! Niedociągnięcia, błędy dotyczące geografii (Jerozolima na Saharze!) i inne niedorzeczności (np. jak prosty kowal poznał tajniki sztuki wojennej, taktyki i budowy maszyn oblężniczych?) powodują, że film Ridleya Scotta stał się dla miłośników historii symbolem hollywoodzkiej papki dla ignorantów, którzy zniosą każdy absurd w zamian za piękne zdjęcia, realistyczne, pełne rozmachu sceny walki i ciekawą intrygę przyprawioną nutką egzotyki, a wszystko dopełnione – tu trzeba oddać sprawiedliwość – znakomitą muzyką. By zakończyć listę zarzutów, u Scotta najszlachetniejsze postacie to agnostycy, jawnie przyznający się do takich poglądów. Pozytywnych bohaterów – Baliana i Saladyna – można uznać za szlachetnych i dobrych, lecz nie są wcale wcieleniem pobożności. Jest to przeniesienie perspektywy człowieka XXI wieku w czasy średniowiecza, kiedy religia dominowała w każdym aspekcie życia jednostki, a opisane poglądy byłyby trudne do zaakceptowania. Tymczasem film, powstały niedługo po atakach z 11 września i rozpoczęciu wojny z terroryzmem, zasadniczo nie odwołuje się do kwestii religii, chyba że chodzi o ukazanie skutków religijnego fanatyzmu, bez względu na to, o jaką religię chodzi – muzułmanie i chrześcijanie są tu tak samo okrutni. To z kolei oczywiście obrażało uczucia widzów i krytyków po obu stronach, o Żydach nie wspominając.

Można dalej wyliczać nieścisłości w filmie Ridleya Scotta, jednak – jak się przekonaliśmy – żaden z przedstawionych filmów nie był pozbawiony błędów, a twórcy dość swobodnie poczynali sobie z faktami, naginając je tak, by pasowały do założonej wizji artystycznej czy wymowy ideologicznej. Zakończmy te rozważania przytoczeniem ciekawej, choć mało przekonującej tezy, jaką postawił autor tekstu Framing the West, Staging the East, John M. Ganim, sugerujący, że z uwagi na otwierające i zamykające film kadry, gdzie Balian pracuje w kuźni, można uznać, że przedstawione wydarzenia to jego sen czy też marzenie.

Filmy nieanglojęzyczne

Krucjaty pojawiają się również w produkcjach nieanglojęzycznych, takich jak na przykład Jerozolima wyzwolona (La Gerusalemme liberata, 1958). To włoska adaptacja poematu Torquata Tassa Jerozolima wyzwolona, którą wyreżyserował Carlo Ludovico Bragaglia. Przedstawia oblężenie Jerozolimy przez wojska chrześcijańskie pod wodzą legendarnego Gotfryda z Bouillon, jednego z pierwszych europejskich możnowładców, którzy odpowiedzieli na apel z Clermont, wzywający do krucjaty przeciwko muzułmanom. Po zdobyciu miasta w 1099 roku Gotfryd zostaje wybrany na króla Jerozolimy.

Warto również wspomnieć, że słynny Rycerz (Max von Sydow), grający w szachy ze Śmiercią w Bergmanowskiej Siódmej pieczęci (1957), właśnie powrócił z wyprawy krzyżowej, choć nie jest istotne, której.

Arn – Rycerz Zakonu Templariuszy (Arn: Tempelriddaren, 2007), Arn – królestwo na końcu drogi (Arn: Riket vid vägens slut, 2008), Templariusze. Miłość i krew (miniserial – kompilacja skróconych wątków z obu wcześniej wymienionych filmów, 2010) to pełna przepychu, zgrabnie opowiedziana opowieść o bohaterach, których losy głęboko przejmują widzów – podziwiamy ich, cierpimy z nimi i cieszymy się ich szczęściem. To międzynarodowa produkcja, oparta na cyklu powieści szwedzkiego pisarza, Jana Guillou, w której bohater – tytułowy Arn (Joakim Nätterqvist), syn szwedzkiego szlachcica, zakochuje się w dziewczynie, której rękę obiecano innemu. Gdy romans młodych wychodzi na jaw, Cecilia zostaje wysłana do klasztoru (gdzie urodzi syna – owoc ich grzesznego związku), a Arn ma przyłączyć się do templariuszy i wyruszyć do Ziemi Świętej. Perypetie bohaterów stają się osią fabularną filmu, lecz równie istotny jest obraz średniowiecznej Europy, stosunku ówczesnych ludzi do kobiet i wyznawców innych religii, i właśnie to tło – jak podkreślają krytycy – stanowi podstawowy atut filmu, oprócz pełnokrwistych i ciekawie zarysowanych bohaterów. Uwagę zwracają szczególnie postacie odtwarzane przez Stellana Skarsgårda czy Bibi Anderson (która znakomicie gra sadystyczną zakonnicę).

Wątki poboczne

Należy również wspomnieć mniej znane filmy, takie jak Krucjata w dżinsach (2006), której młody bohater przenosi się w czasie i wskutek pomyłki ląduje w średniowiecznej Belgii, gdzie dołącza do krucjaty dziecięcej. To typowy film dla młodzieży, ze sprytnym chłopakiem jako protagonistą, umiejącym wykorzystać swe dwudziestowieczne umiejętności i wiedzę, by uratować przed zagrożeniem swych towarzyszy. Niestety, z uwagi na banalność treści nadaje się co najwyżej do „Teleranka”. Wreszcie, wątek podróży do Ziemi Świętej pojawia się w filmie Valhalla: Mroczny wojownik (Valhalla Rising, 2009) z Madsem Mikkelsenem i w Polowaniu na czarownice (Season of the Witch, 2011) z Nicolasem Cage’em i Ronem Perlmanem.

Wątki odległe

Na koniec warto wspomnieć, że niektórzy autorzy wśród filmów o krucjatach wymieniają nawet tak fabularnie odległe propozycje, jak Aleksander Newski Siergieja Eisenteina (1938) czy Cyd (El Cid) Anthony’ego Manna (1961). Tytułowy bohater pierwszego dzieła odpiera najazd krzyżaków, co polskiemu widzowi nieuchronnie przywodzi na myśl naszą rodzimą produkcję – Krzyżaków Aleksandra Forda (1960). Oba filmy przypominają o znanych wydarzeniach z czasów średniowiecznych, kiedy to niemieccy rycerze starali się podbić chrześcijańskie przecież kraje nadbałtyckie pod pretekstem nawrócenia pogańskich plemion z Prus lub podbić tereny Rusi. Rzecz jasna Rusini, którym przewodzi Aleksander Newski, wyznają prawosławie, ale w owym czasie Kościół katolicki i Cerkiew dzieli głęboka nienawiść. Czy jednak powinniśmy doszukiwać się w tych filmach związków z wyprawami krzyżowymi, pozostaje kwestią wątpliwą.

Podobne wątpliwości wzbudza zaliczanie do filmów o krucjatach hollywoodzkiej produkcji Manna opowiadającej o czasach rekonkwisty czy animowanej wersji legendy o Cydzie z 2004 roku. Owszem, oba filmy odwołują się do relacji chrześcijaństwa i islamu (w drugiej wersji przefiltrowanej przez uprzedzenia i stereotypy wzmocnione po 11 września), gdyż odtwarzają pewne neoorientalistyczne wyobrażenia na temat kultury muzułmańskiej, a zbliżone podejście znajdziemy w większości zachodnich produkcji filmowych dotyczących Bliskiego Wschodu i wypraw krzyżowych, lecz czy to wystarczy – niech czytelnik oceni sam.