Przeklęta korona Piastów

Ostatnio wiele mówi się o serialu Korona królów, który w pierwotnym zamyśle miał nosić tytuł Korona królowych, a jego główne wątki miały się koncentrować wokół kobiet, które sprawowały nieformalną władzę. Tylko czy ktokolwiek z fanów lub domorosłych krytyków ma świadomość, że nad ową koroną ciążyło przekleństwo?

Koronacja Bolesława chrobrego na króla Polski. Wikimedia Commons, domena publiczna.

Korona czy imitacja?

Zanim doszło do podziału ziem polskich w 1138 roku i zamieszania na scenie politycznej oraz takich zwrotów akcji w historii, jakich nie wymyśliłby żaden scenarzysta, Piastowie musieli koronę dla siebie zdobyć.

Po zjeździe gnieźnieńskim w 1000 roku, na którym Otton III „zdjąwszy z głowy swej diadem cesarski, włożył go na głowę Bolesława [Chrobrego – przyp. aut.] na zadatek przemierza i przyjaźni”[1], wydawało się, że młody cesarz poprze starania piastowskiego władcy o koronę. Niestety nadzieje te rozwiały się kilkanaście miesięcy później, ponieważ Otton III pożegnał się z życiem – według niektórych źródeł na skutek malarii lub zatrucia pokarmowego, a według sensacyjnych pogłosek na skutek otrucia przez rywala do tronu, późniejszego cesarza Henryka II Świętego.

Mimo śmierci sprzymierzeńca Chrobry nie ustawał w staraniach, które zakończyły się sukcesem dopiero 1025 roku. Piastowski książę z „lisią chytrością”, którą wypominał mu krytyczny wobec niego niemiecki kronikarz Thietmar, wykorzystał po prostu zamieszanie po śmierci cesarza Henryka II i papieża Benedykta VIII w 1024 roku i pospiesznie wysłał posłów do jego następcy na Stolicy Piotrowej.

Posłowie, oprócz koniecznych funduszy, mieli zabrać ze sobą do Rzymu pięknej roboty koronę, wykonaną pod okiem samego Chrobrego, który osobiście dobierał do niej klejnoty. Nie wiadomo jednak, czy nowy papież Jan XIX koronę pobłogosławił, czy tylko zgodził się na koronację polskiego księcia.

Wizerunek Ottona III. Wikimedia Commons, domena publiczna.

Fałszywe insygnium

Jeżeli papież nie pobłogosławił korony, oznaczałoby to, że sukces posłów byłby połowiczny, a Chrobry koronował się niepoświęconym insygnium. Czy tak było w istocie? I czy poważyłby się na takie świętokradztwo? Tego z pewnością się nie dowiemy, ale warto nadmienić, że zapiski w niemieckich kronikach sugerują, jakoby koronacja pierwszego polskiego króla była „zuchwałą uzurpacją” i odbyła się wbrew woli cesarza, a nawet wbrew stanowisku Jana XIX. Nie jest to oczywiście argumentem, bo niechęć zachodnich kronikarzy można by wytłumaczyć chociażby tym, że wzmocnienie wschodniego sąsiada nie leżało w interesie władców Niemiec.

Ciekawostką pozostaje natomiast niezwykła opowieść o przejęciu poświęconej u papieża korony przez Węgrów. Według tej wersji wydarzeń posłowie, powracający z udanej misji w Rzymie, podjęli podróż przez Węgry, aby nie ryzykować wyprawy przez ziemie cesarstwa. Musieli bowiem wiedzieć, że inne poselstwo z biskupem Ungerem na czele, wysłane w 1004 roku przez Chrobrego do Rzymu po zgodę papieża na koronację, nigdy nie dotarło do celu, bo trafiło do lochów Henryka II, ówcześnie króla Niemiec (cesarzem został dziesięć lat później).

Wybór drogi przez Węgry z tak bezcennym skarbem, jakim była poświęcona korona, niestety nie okazał się szczęśliwy. Miało tam podobno dojść do napaści na orszak polskich posłów i zagrabienia insygnium przez Węgrów, którzy posiadają ją do dziś! Ma to być bowiem ich relikwia narodowa i symbol państwowości – korona św. Stefana.

Chrobry był jednak zdeterminowany. Wbrew opinii doradców, którzy w kradzieży korony upatrywali znaku Boga, kazał wykonać jej kopię i przy jej użyciu koronował się na króla. Jak wyglądała jego koronacja, kiedy dokładnie się odbyła i czy wraz z nim koronowany został syn Mieszko II, nie ma pewności. Zarówno Gall Anonim, jak i mistrz Wincenty zwany Kadłubkiem o koronacji Chrobrego wspominają bardzo zdawkowo. I, co niezwykłe, skory do obszernych opisów Jan Długosz pod rokiem 1025 w ogóle o niej nie wspomina, chociaż rozpisując się o chorobie i śmierci Chrobrego, nadmienia o koronie, którą ów „osiągnął i utrwalił swoim męstwem i trudem”[2].

Czyżby nasi sztandarowi kronikarze coś wiedzieli? Coś wstydliwego, co woleli pominąć milczeniem?

Mieszko II, syn Bolesława Chrobrego. Wikimedia Commons, domena publiczna.

Królowie przeklęci

Kto wie, czy nie chodziło o klątwę, która przez blisko trzy wieki sprowadzała zgubę na koronowanych Piastów, nie licząc książąt, którzy w okresie rozbicia dzielnicowego toczyli bratobójcze wojny o najwyższą władzę, i dwóch ostatnich królów z tej dynastii – Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego.

Przy opisie wydarzeń, jakie nastąpiły około 1038 roku i buntu poddanych, „którzy powstali na panów” i „przeciw biskupom i kapłanom Bożym”, Gall Anonim w dość enigmatyczny sposób wspomniał o klątwie ciążącej na państwie Piastów: „Klęska ta zaś dlatego tak powszechnie miała dotknąć całą ziemię [polską], że podobno Gaudenty, brat i następca św. Wojciecha, z nie znanej mi przyczyny obłożył ją klątwą”[3].

Jeśliby uwierzyć w historię o koronacji Chrobrego niepoświęconym insygnium, można by się pokusić również o stwierdzenie, że to on – popełniając świętokradztwo – sprowadził przekleństwo na swoich potomków. I rzeczywiście, korona nie przyniosła Piastom szczęścia. Sam Chrobry zmarł kilka miesięcy po koronacji, a jego syn Mieszko II utracił władzę królewską już w 1032 roku, a dwa lata później dokonał żywota. Według jednej wersji zmarł śmiercią naturalną, a według innych stało się to w dość tajemniczych okolicznościach. Przypuszczalnie popadł w szaleństwo i kiedy stał się uciążliwy dla otoczenia, został zamordowany przez własnego giermka.

Kolejny władca, Bolesław Śmiały, jako książę rządził prawie dwadzieścia lat (1058–1076), a jako król – niespełna trzy. Po konflikcie z biskupem krakowskim Stanisławem, który ów przypłacił życiem, Bolesław został wygnany i znalazł schronienie na Węgrzech, gdzie zmarł w dość niejasnych okolicznościach, uznany za szaleńca. Według niektórych teorii mógł zostać  skrytobójczo zamordowany.

Ofiarą mordu padł także Przemysł II, któremu udało się koronować na króla w 1295 roku. Odzyskana po przeszło dwóch wiekach korona Śmiałego zdobiła jego skronie tylko przez kilka miesięcy. Jego bliski krewniak, wojowniczy Henryk III głogowski, podobno tak bardzo obawiał się klątwy, że zrezygnował z wyścigu do tronu, którą ostatecznie wygrał Władysław Łokietek (1320). On jednak koronował się zupełnie nową koroną i w zupełnie nowym miejscu – w katedrze na Wawelu, która odtąd miała stać się miejscem królewskich koronacji. A może po tylu latach klątwa straciła swoją moc?

Bibliografia

Anonim tak zwany Gall, Kronika Polska, wstęp Marian Plezia, seria BN, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1975.

Długosz, Roczniki czyli Kroniki sławnego Królestwa Polskiego, red. i komentarz K. Pieradzka, ks. 1–2 (do 1238), Warszawa 2009.

Piastowie. Leksykon biograficzny, red. S. Szczur i K. Ożóg, Kraków 1999.

Mistrz Wincenty (tzw. Kadłubek), Kronika polska, Wrocław 1999.

Światłowski, Rozbicie dzielnicowe w Polsce (XII–XIII w.), Kraków 2015.

Zieliński, Przekleństwo tronu Piastów, Warszawa 2013.

[1]   Anonim tak zwany Gall, Kronika polska, edycja komputerowa: literatura.net.pl, s. 15. Gall Anonim nazywa Bolesława „Gloriosus” i „Magnus”, przydomek „Chrobry” pojawił się później.[2]   J. Długosz, Roczniki czyli Kroniki sławnego Królestwa Polskiego, red. i komentarz K. Pieradzka, ks. 1–2 (do 1238), Warszawa 2009, s. 366.

[3]   Anonim tak zwany Gall, op. cit, s. 33.