Pod białym dębem. Historia Elżbiety Woodville.

Przyszła na świat jako jedna z wielu, ale jej przeznaczeniem było zostanie królową. Powodem nie było wysokie urodzenie czy majątek, ale miłość, jaka połączyła ją z królem Anglii, Edwardem IV.

Elżbieta Woodville była córką Jakobiny Luksemburskiej i Ryszarda Woodville. Matka wywodziła się z książęcego rodu, a jej pierwszym mężem był Jan, książę Bedfordu. Z kolei ojciec Elżbiety był zwykłym, choć wybitnie przystojnym i poważanym rycerzem. Jakobinę i Ryszarda połączyła gorąca, namiętna miłość, która nie zważała ani na bogactwo, ani na tytuły. Doczekali się razem wielu potomków, a ich rodzina uchodziła za szczęśliwą. Elżbieta była ich najstarszą córką i jako pierwsza wyszła za mąż. Jej wybrankiem – czy też raczej wybrankiem rodziców – był sir John Grey, skromny, ale waleczny rycerz. Para doczekała się dwóch synów, ale nie dane im było wychować ich razem. John poległ bowiem w bitwie pod St Albans w 1461 roku, walcząc w imię Lancasterów.

Elżbieta Woodville, wdowa po Johnie Greyu, przed królem Edwardem IV, swoim przyszłym mężem. © Wikimedia Commons, domena publiczna.

Elżbieta Woodville, wdowa po Johnie Greyu, przed królem Edwardem IV, swoim przyszłym mężem. © Wikimedia Commons, domena publiczna.

W sercu króla

Domy Lancasterów i Yorków prowadziły ze sobą wojnę, wówczas znaną pod nazwą Wojny Kuzynów. Z czasem konflikt został nazwany Wojną Dwóch Róż. Celem każdego z walczących rodów było zdobycie najwyższego trofeum – tronu Anglii. Dotychczas zasiadał na nim król Henryk VI Lancaster, jednak stracił go na rzecz Edwarda IV Yorka. Henryk nie był zdolny do sprawowania samodzielnych rządów, o czym wszyscy wiedzieli – cierpiał bowiem na chorobę psychiczną, którą najprawdopodobniej odziedziczył po swoim francuskim dziadku – Karolu VI Szalonym. Z czasem zaczęto dostrzegać, że to Edward IV może być dobrym królem. I właśnie na jego wyrozumiałość liczyła Elżbieta.

Po śmierci Johna Greya synowie jego i Elżbiety zostali pozbawieni ziem należnych im po ojcu, gdyż ten w oczach Yorków był zdrajcą. Elżbieta nie chciała jednak pozwolić, aby utraciły swoje dziedzictwo. Okazała wielką odwagę, postanawiając stanąć twarzą w twarz z  królem i poprosić go, aby zwrócił to, co zostało odebrane jej dzieciom. Jak głosi legenda, spotkała go pod białym dębem, rosnącym przy drodze, którą podróżował król. Historia ta, być może wymyślona, przeszła jednak do romantycznej legendy, w której biedna wdowa zwraca się do monarchy o wsparcie, a biały dąb stał się symbolem ich miłości. Młody Edward był pod wrażeniem – zarówno przekory i inteligencji, jak i ogromnej urody tej starszej od siebie o pięć lat kobiety. Nie tylko obiecał przywrócić ziemie synom Elżbiety, ale także… zakochał się w niej. A ona odwzajemniła jego uczucie.

Ich miłość nie była jednak łatwa. Edward był królem i nie mógł po prostu pojąć Elżbiety za żonę. A mimo to tak właśnie uczynił. Z biegiem lat zrodziła się teoria, jakoby ślub był nieważny. Mówiono, że Edward zaaranżował go, chcąc skłonić Elżbietę, aby mu się oddała, czego podobno wcześniej nie chciała zrobić. Tak czy inaczej, zakochani wzięli cichy ślub, którego świadkiem była jedynie ambitna matka dziewczyny. Małżeństwo przez długi czas pozostawiano w tajemnicy, a kuzyn Edwarda, Ryszard, hrabia Warwick, zwany Twórcą Królów, który przyczynił się do wyniesienia młodego Yorka na tron, prowadził negocjacje w sprawie małżeństwa Edwarda z francuską księżniczką. Kiedy pertraktacje dobiegły końca, król najprawdopodobniej uznał, że nie może dłużej zwlekać, i przyznał, że jest już żonaty… Choć szokująca informacja wywołała na dworze i w królestwie skandal, w niedługim czasie Elżbieta została koronowana na królową Anglii.

Portret Elżbiety Woodville. © Wikimedia Commons, domena publiczna.

Portret Elżbiety Woodville. © Wikimedia Commons, domena publiczna.

Niepewność

Po objęciu tronu Elżbieta pokazała swoją niepokorną naturę. Oczywiście, nie było niczym dziwnym ani nowym, że osoba dochodząca do władzy faworyzuje swoich bliskich i szuka dla nich najlepszych partii. Woodville’owie, zwani Riversami (ojciec Elżbiety otrzymał tytuł hrabiego Rivers jeszcze za rządów Henryka VI), byli jednak rodem wyjątkowo licznym, a przecież każdej siostrze i kuzynce, każdemu bratu i kuzynowi trzeba było znaleźć odpowiedniego męża lub żonę. Rodzina zaczynała szybko rosnąć w siłę, przysparzając sobie kolejnych wrogów, którzy właśnie na ich rzecz tracili swoje dotychczasowe wpływy. Co więcej, król był coraz bardziej skory słuchać rad szwagrów i teścia, a coraz rzadziej cenił sobie zdanie Warwicka i własnych braci, Jerzego i Ryszarda, a to przysparzało Riversom kolejnych przeciwników.

Losy Elżbiety Woodville były uzależnione od sytuacji politycznej kraju. Wciąż panowała wojna Dwóch Róż, a żona Henryka VI, Małgorzata Andegaweńska, zbroiła się, aby odzyskać tron dla męża, głównie jednak po to, aby w przyszłości mógł go przejąć ich syn, Edward Westminster. Z pomocą Warwicka, który nie krył swojej wściekłości na Edwarda IV, udało jej się nawet odzyskać koronę – choć na krótki czas. W tym burzliwym okresie Elżbieta spodziewała się kolejnego dziecka. Wcześniej wydała na świat trzy córki: Elżbietę, Marię i Cecylię. Teraz wszystkie schroniły się w opactwie westminsterskim, gdzie miały zapewnione względne bezpieczeństwo. Mijały długie miesiące, a Elżbieta i jej córki wciąż oczekiwały na zmianę losu, podczas gdy Edward został zmuszony do ucieczki za granicę. W murach opactwa przyszedł na świat pierwszy syn królewskiej pary – Edward. Wkrótce jego ojciec odzyskał tron Anglii, jednak zarówno Elżbieta, jak i jej córki nigdy nie zapomniały o długich dniach niepokoju.

Barwna miniatura przedstawiająca ślub Edwarda IV z Elżbietą. © Wikimedia Commons, domena publiczna.

Barwna miniatura przedstawiająca ślub Edwarda IV z Elżbietą. © Wikimedia Commons, domena publiczna.

Nowy król

Elżbieta i Edward doczekali się całej gromadki dzieci, w tym kolejnego syna – Ryszarda. Czy byli szczęśliwym małżeństwem? Wszystko wskazuje na to, że tak. Królowa mimo upływu lat pozostała piękną kobietą, którą król nie mógł się nacieszyć, nawet gdy spędzał czas w towarzystwie kochanek. Elżbieta nauczyła się nie przywiązywać zbyt wielkiej wagi do romansów męża, choć jeden z nich – z Jane Shore, trwający zdecydowanie najdłużej – był dla niej szczególnie bolesny. Nie ma jednak wątpliwości, że to właśnie Elżbietę Edward kochał najbardziej. Kiedy więc zmarł – jak powiadano z nadmiaru jedzenia i picia – Elżbieta przeżyła to niezwykle mocno.

Śmierć Edwarda wiele zmieniła w układzie sił w kraju. Nagle cały spokój w królestwie został zachwiany. Na tronie miał zasiąść nieletni król Edward V, a o jego władzę musiały walczyć dwie frakcje chcące przejąć nad nim kontrolę do czasu, aż ten będzie pełnoletni. Po jednej stronie stali Woodville’owie z byłą królową na czele. To oni wychowali Edwarda i mieli na niego największy wpływ, nic więc dziwnego, że stojący po drugiej stronie szwagier Elżbiety, Ryszard, obawiał się, że jako Lord Protektor nie będzie miał żadnego posłuchu u swojego bratanka. Popełnił jednak duży błąd, pozwalając na zamordowanie brata Elżbiety – Antoniego, który sprawował pieczę nad młodym królem. Nikt jednak nie spodziewał się wtedy, że posunie się znacznie dalej.

Król Edward IV z królową Elżbietą i synem Edwardem (V). © Wikimedia Commons, domena publiczna.

Król Edward IV z królową Elżbietą i synem Edwardem (V). © Wikimedia Commons, domena publiczna.

Podczas gdy Edward V wraz z bratem Ryszardem oczekiwał w Tower na koronację, w głowie Lorda Protektora zrodził się inny plan. Królestwo nie mogło być bezpieczne, spoczywając w rękach nieletniego monarchy, problemem była jednak sukcesja. Ale Ryszard znalazł rozwiązanie: już wcześniej plotkowano o tym, jakoby małżeństwo Edwarda IV i Elżbiety Woodville było nieważne, gdyż już wcześniej – w sekrecie – król miał wziąć sobie inną żonę, którą następnie porzucił, szukając kolejnej. Jeśli małżeństwo Edwarda i Elżbiety nie było prawomocne, to dzieci tych dwojga stawały się potomkami z nieprawego łoża i nie przysługiwały im prawa do tronu. A to oznaczało, że jedynym prawowitym spadkobiercą jest właśnie Ryszard, książę Gloucester. Wkrótce też ogłosił się królem – Ryszardem III.

Być może w oczach wielu poddanych stał się uzurpatorem, jednak najgorsze było to, że przebywający w Tower książęta nagle zniknęli. Nikt nie wiedział, co się z nimi stało. Nie wiadomo, czy za ich zniknięciem stał nowy król, czy może inny pretendent, który chciał sobie utorować drogę do tronu. Niezależnie od tego, jaka była prawda, książęta przepadli. Dla Elżbiety Woodville był to ogromny wstrząs. Nic zatem dziwnego, że – ponownie przebywając w murach opactwa – postanowiła zawiązać sojusz z Małgorzatą Beaufort, matką Henryka Tudora: jedynej nadziei rodu Lancasterów, przebywającego właśnie na wygnaniu. Elżbieta pragnęła zemsty na Ryszardzie, gdyż według niej to właśnie on stał za śmiercią jej synów. Ale przemawiała przez nią także ambicja. Jeżeli udałoby się strącić Ryszarda z tronu, wówczas przejąłby go Henryk Tudor, a następnie pojąłby za żonę jej córkę, Elżbietę. I wówczas Yorkowie i Woodville’owie znowu powróciliby do władzy. Nawet w tak ciężkiej dla siebie chwili Elżbieta nie traciła czasu i starała się zapewnić najlepszą przyszłość sobie i swojej rodzinie.

Elżbieta Woodville z dziećmi w azylu w opactwie westminsterskim. © Wikimedia Commons, domena publiczna.

Elżbieta Woodville z dziećmi w azylu w opactwie westminsterskim. © Wikimedia Commons, domena publiczna.

Narzeczony i wuj

Z czasem jednak jej złość na Ryszarda musiała osłabnąć. Być może przestała wierzyć w jego winę i przyjęła propozycję, aby jej córki zostały dwórkami nowej królowej, Anny Neville, córki nieżyjącego Warwicka. Ta decyzja zaskoczyła wszystkich, jednak bardziej zastanawiające było to, że młoda Elżbieta czuła się na dworze jak w swoim żywiole. Bawiła się, tańczyła i oczarowywała wszystkich swoim urokiem. Choć pozbawiono ją tytułu, czuła się księżniczką, i tak traktowali ją wszyscy dworzanie. Wzbudzała tym zazdrość królowej Anny, cierpiącej na depresję po śmierci jedynego syna. Bólu przysparzał królowej także mąż, który – jak się zdawało – oddał swe serce własnej bratanicy…

Historycy zastanawiają się, czy Ryszarda III i Elżbietę York faktycznie połączyło uczucie. Elżbieta ponoć wyznawała mu miłość w swoich listach i zwykła mówić, że zarówno jej dusza, jak i ciało należą do króla, co mogło sugerować, że połączył ich romans. Dwór nie krył wzburzenia, choć najprawdopodobniej dworzan bardziej przerażał fakt, że jeśli któregoś dnia Ryszard pojmie Elżbietę za żonę, jego władza znacznie wzrośnie i nikt nie stanie mu już na drodze. Na jego nieszczęście, miał to zrobić jeden człowiek.

Henryk Tudor przybił do wybrzeży Anglii. Młody, odważny mężczyzna był zaręczony z Elżbietą i bynajmniej nie cieszyły go plotki krążące na temat jej rzekomego romansu z królem Ryszardem. Głównym jego celem było jednak przejęcie tronu i odzyskanie tego, co – według Henryka – należało mu się ze względu na urodzenie.

Elżbieta York, najstarsza córka Elżbiety Woodville i Edwarda IV, poślubiła Henryka VII Tudora i została królową Anglii. © Wikimedia Commons, domena publiczna.

Elżbieta York, najstarsza córka Elżbiety Woodville i Edwarda IV, poślubiła Henryka VII Tudora i została królową Anglii. © Wikimedia Commons, domena publiczna.

W tym czasie Elżbieta Woodville nie kryła zadowolenia. Jej córka była narzeczoną pretendenta, a jednocześnie była blisko związana z królem. W takiej sytuacji, bez względu na wynik walki, Elżbieta York miała zostać królową, ponieważ dla obu mężczyzn była przepustką do zaufania poddanych. Młoda dziewczyna być może wierzyła, że to wuj Ryszard wyjdzie z tej wojny zwycięsko. Stało się jednak inaczej. Wojska Tudora brutalnie zamordowały Ryszarda III, a on sam założył na skronie jego koronę. Ale bez względu na wynik walki, Elżbieta York i tak została królową Anglii.

Ponownie na tronie

Obie Elżbiety tryumfowały. Starsza była matką królowej, a młodsza zasiadła na tronie, choć być może nie u boku mężczyzny, którego wybrało jej serce. Z biegiem lat nauczyła się darzyć Henryka VII pewnym rodzajem spokojnej miłości, choć najpewniej nigdy nie połączyła ich prawdziwa namiętność. Jej matka została odesłana do klasztoru, gdzie miała dożyć swoich dni w spokoju, wciąż jednak trzymała rękę na pulsie dzięki swojej szpiegowskiej siatce. Sama królowa natomiast zajęła się wychowaniem i edukacją synów i córek – aż troje z nich miało w przyszłości nosić na skroniach korony Anglii, Francji i Szkocji. Jak często się mówi, ustąpiła miejsca Małgorzacie, która przyjęła tytuł królowej matki i była prawdziwym doradcą swojego syna. Podczas gdy Elżbieta Woodville robiła wszystko, aby utrzymać koronę i wykorzystać ją na wszelkie możliwe sposoby, Elżbieta York była skłonna zająć miejsce z tyłu sceny. Wiedziała, że jest potrzebna mężczyźnie, którego poślubiła, ale zadowoliła się tym, co dostała w udziale i nie domagała się niczego więcej.

Bibliografia

Penn T., Henryk VII. Świat Anglii Tudorów, Kraków 2014.
Gregory P., Kobiety Wojny Dwóch Róż: Księżna, Królowa i Królowa Matka, Poznań 2013.
Jones D., Plantageneci. Waleczni królowie, twórcy Anglii, Kraków 2014.
Weir A., Lancasterowie i Yorkowie. Wojna Dwóch Róż, Kraków 2013.