Najbardziej wpływowy człowiek na dworze Króla Słońce – Alexandre Bontemps

Alexandre Bontemps był jednym z najbardziej zaufanych pokojowców Ludwika XIV. Alchetron.com.

W serialu „Wersal. Prawo krwi” pierwszy pokojowiec Ludwika XIV cieszy się bezgranicznym zaufaniem monarchy, a jego wpływy są prawie nieograniczone. Czy tak było w rzeczywistości?

Alexandre Bontemps wszystko zawdzięczał swojemu ojcu. Jean-Baptiste Bontemps nie był szlachcicem, ale uratował życie kardynałowi Richelieu. Kardynał w ramach wdzięczności pomógł mu uzyskać stanowisko pierwszego chirurga króla Ludwika XIII. W ten sposób rodzina Bontemps pojawiła się na dworze, z którym kolejni jej przedstawiciele związali całe swoje życie. Bontemps senior był człowiekiem niezwykle obrotnym. W 1643 r. otrzymał funkcję pierwszego pokojowca króla, nie zdołał jednak dostatecznie wykazać się w nowej roli, bo miesiąc po jego nominacji Ludwik XIII zmarł. Jean-Baptiste pozostał na służbie nowego króla, Ludwika XIV, i to na tyle skutecznie, że w 1650 r. jego rodzina otrzymała patent szlachecki.

Pierwszy pokojowiec króla

Król dysponował aż czteroma pierwszymi pokojowcami. Każdy z nich służył przez kwartał roku, po czym pozostawał przy boku króla bądź wyjeżdżał do swoich włości. Nie dotyczyło to najbardziej zaufanych pokojowców, którzy swoje funkcje wypełniali permanentnie (do tej zaszczytnej kategorii zaliczał się Alexandre Bontemps). Pokojowcy pozostawali przy królu w najbardziej intymnych sytuacjach; spali przy jego łóżku i posiadali klucze do skrzyni, w których zdeponowane były osobiste rzeczy monarchy. Gdy król zamierzał odwiedzić łoże swej małżonki, to zadaniem pierwszego pokojowca było zapukanie do drzwi pierwszej pokojowej królowej i zaanonsowanie nadejścia władcy. Naturalnie pokojowcy byli też świadkami wszelkich miłostek i romansów swoich władców; niejednokrotnie organizowali ich spotkania z kochankami bądź dostarczali alibi w problematycznych sytuacjach.

Alexandre Bontemps. Kadr z filmu Wersal. Prawo krwi, emitowanego przez Canal+. Materiały prasowe. © TIBO & ANOUCHKA/ CAPA DRAMA/ ZODIAK FICTION/ INCENDO/ CANAL+

Od opata do tancerza baletowego

Pozycja Jeana-Baptiste’a Bontemps stanowiła przepustkę do kariery dla całej jego rodziny. Już w 1642 r. szesnastoletni Alexandre został mianowany opatem komendatoryjnym w Notre-Dame d’Hyverneaux w diecezji paryskiej. Nie oznaczało to, że wybrał karierę duchowną; beneficjum to zostało przyznane jego rodzinie w ramach wynagrodzenia za zasługi ojca, stanowiąc dowód zaufania królewskiego. Prawdziwym przełomem w karierze Alexandre’a był jednak rok 1652, gdy otrzymał on możliwość faktycznego dziedziczenia funkcji pierwszego pokojowca króla po swoim ojcu. Była to tzw. survivance; nominacja tego rodzaju gwarantowała Bontemps juniorowi kontynuowanie służby przy boku Ludwika XIV po śmierci ojca. Póki co mógł on jedynie zastępować Jeane’a-Baptiste’a w niektórych sytuacjach, ale najważniejsze było to, że stawał się królewskim „stołownikiem”, a więc uprawnionym do pozostawania przy władcy i korzystania z dobrodziejstw jego stołu. Alexandre skwapliwie robił użytek z tych możliwości; nie tylko rezydował na dworze, ale i intensywnie uczestniczył w jego życiu rozrywkowym, m.in. tańcząc w królewskim balecie.

U boku Ludwika XIV

Jean-Baptiste Bontemps zmarł w 1659 r. Oznaczało to dla Alexandre’a nowy rozdział w życiu. Od tego momentu to on był pierwszym pokojowcem króla, zobowiązanym do wypełniania wszelkich zadań, zarówno tych oficjalnych, jak i nieformalnych. Był 12 lat starszy od władcy; zapewne dzięki relacjom ojca znał zarówno swe powinności, jak i wszelkie preferencje króla. Zdążył też już dość dogłębnie zapoznać się z funkcjonowaniem dworu królewskiego – wiedział, że powinien być niczym cień monarchy, a w przypadku konfrontacji z pozostałymi sługami jego uprzywilejowana pozycja predestynowała go do zajęcia zdecydowanego stanowiska. Na zaufanie władcy musiał z całą pewnością dopiero zasłużyć. Ludwik XIV w 1665 r. wykonał ukłon w stronę swego pierwszego pokojowca, potwierdzając jego szlachecki patent. W późniejszych latach ułatwiał mu pozyskiwanie kolejnych stanowisk: Bontemps był kolejno intendentem Wersalu, sekretarzem generalnym elitarnej gwardii szwajcarskiej, wreszcie u schyłku życia został gubernatorem Reims.

Relacje między królem a jego pierwszym szlachcicem pozostały dworskim sekretem. Niewątpliwie kooperacja ta była wraz z biegiem lat coraz bardziej harmonijna. Bontemps był człowiekiem dyskretnym i znał swoje miejsce, a zarazem potrafił skutecznie wykonywać królewskie polecenia. W opinii znanego pamiętnikarza Saint-Simona to przez jego ręce przechodziła cała sekretna korespondencja króla, to on organizował tajne audiencje i ekspediował nakazy aresztowania w imieniu monarchy. W relacji tej u stóp Bontempsa miał znajdować się cały Ludwikowy dwór, wraz z jego dziećmi, ministrami oraz wielkimi panami. Opinia ta jest zapewne nieco przesadzona, ale pokazuje, w jaki sposób pierwszy pokojowiec był postrzegany przez innych dworzan. Nawet jeśli Saint-Simon nieco demonizował znaczenie pierwszego pokojowca, to jego bliskość z królem pozostawała niepodważalna. Miarą królewskiego zaufania było powierzenie mu organizacji sekretnego ślub z Mme de Maintenon. Bontemps tak doskonale poradził sobie z tym zadaniem, że do dzisiaj wiadomo właściwie tylko tyle, że ceremonia ta miała miejsce – nie znamy żadnych jej detali!

Alexandre Bontemps. Kadr z filmu Wersal. Prawo krwi, emitowanego przez Canal+. Materiały prasowe. © TIBO & ANOUCHKA/ CAPA DRAMA/ ZODIAK FICTION/ INCENDO/ CANAL+

Ojciec rodziny

Alexandre Bontemps dość późno zdecydował się na założenie rodziny. Gdy żenił się z Claude-Marguerite Bosc, miał już 40 lat. Z tego związku urodziło się czworo dzieci. Troje z nich dożyło wieku dorosłego; w wieku prawie 13 lat zmarła za to młodsza córka pary, Anne-Claude. Najistotniejsze dla przyszłości rodziny było to, że najstarszy syn pary, urodzony w 1669 r. Louis Alexandre, otrzymał – podobnie jak jego ojciec – możliwość dziedziczenia funkcji pierwszego pokojowca. Stanowisko to stawało się w ten sposób rodzinnym monopolem. Po śmierci pierwszej żony Alexandre poszedł w ślady władcy i ożenił się sekretnie. Aura tajemnicy była niezbędna, gdyż wybranką była jego szwagierka, a związek taki uchodził za wysoce niestosowny. Fakt ten był tajemnicą poliszynela; nieoceniony Saint-Simon, kometując ten ożenek, ironicznie nazywał drugą żonę pierwszego pokojowca „jego własną panią de Maintenon”.

Alexandre Bontemps służył Ludwikowi XIV przez kilkadziesiąt lat. Nabrał doświadczenia i zestarzał się wraz z monarchą. Dyskretny i pozostający w cieniu ważnych wydarzeń, doskonale radził sobie z realizowaniem królewskiej woli, a dbałość o wykonywanie poleceń nie przeszkadzała mu w zapewnieniu dostatniej przyszłości swej rodzinie. Jego śmierć w 1701 r. oznaczała koniec pewnej epoki – Król Słońce coraz dotkliwiej dostrzegał, że opuszczają go wierni współpracownicy, dzięki którym stworzony przez niego system zarządzania krajem i dworem należał do wyjątkowo efektywnych.