Mikołaj Owen – patron magików

Męczeństwo Mikołaja Owena i Edwarda Oldcorne'a. © Wikimedia Commons.

Męczeństwo Mikołaja Owena i Edwarda Oldcorne’a. © Wikimedia Commons.

Czasy Tudorów miały swojego „Little Johna”, choć nie był on bynajmniej towarzyszem Robin Hooda. I w przeciwieństwie do bohatera z ludowej legendy, był niewielkiego wzrostu. Jako obrońca prześladowanych katolików, został świętym. Jako uzdolniony cieśla, jest do dziś podziwianym wynalazcą, który zasłynął stworzeniem niezwykłych kryjówek…

Mikołaj Owen żył w czasach królowej Elżbiety I, która po ekskomunice nałożonej na nią przez Watykan w 1570 roku zaostrzyła – i tak już surowe – prawo przeciw obywatelom wyznania rzymskokatolickiego. Ekskomunika oznaczała, że „legalny” stawał się zamach na władczynię. Nowe prawo miało zatem skutecznie zniechęcić i zastraszyć potencjalnych zamachowców. Największe opresje dosięgały jednak księży.

Czasy religijnego terroru

Prześladowania katolików zaczęły się już w czasach Henryka VIII. Dla Elżbiety I nie tylko ekskomunika była argumentem do zaostrzenia prawa wprowadzonego przez ojca, ale także – a może przede wszystkim – powstanie na północy, które miało na celu obalenie rządów królowej i osadzenie na tronie katoliczki Marii Stuart.

Zakazane zostało odprawianie mszy świętej, odmawianie różańca i katolickich modlitw. Represje dotknęły tych, którzy nie przysięgli wierności angielskiemu władcy i nie uznali jego zwierzchnictwa nad Kościołem w Anglii. Kara finansowa była najmniej dotkliwą z tych, które mogły spotkać tzw. recusant (odrzucających). Najbardziej drastyczne wiązały się ze śmiercią przez poćwiartowanie lub powieszenie. Zdradą stanu było również goszczenie w swoim domu katolickiego księdza. Ci z kolei, wykształceni za granicą, nie mieli prawa przebywać w Anglii. Jeśli przedostali się na teren królestwa, byli ścigani i aresztowani.

Jedna ze słynnych priest hole w posiadłości Harvington Hall autorstwa Mikołaja Owena. © Wikimedia Commons.

Jedna ze słynnych priest hole w posiadłości Harvington Hall autorstwa Mikołaja Owena. © Wikimedia Commons, Quodvultdeus.

„Mały Jan”

Owen był niezwykle utalentowanym kamieniarzem i cieślą. Oddany Kościołowi katolickiemu, do zakonu jezuitów wstąpił w 1588 roku i przez następnych 18 lat, aż do męczeńskiej śmierci w 1606 roku, poświęcił się sprawie Kościoła – obronie wiary katolickiej i swoich współbraci przed terrorem angielskich władców.

Przezywany ze względu na niski wzrost „Małym Janem”, Owen cierpiał na przepuklinę, co było wynikiem nadmiernej pracy i noszenia ciężkich kamieni. Urodził się prawdopodobnie około 1562 roku. Już w młodości wykazywał zdolności do ciesielki, ale również cechowała go ogromna pomysłowość i inteligencja. Te przymioty zresztą stały się jego przepustką do zakonu jezuitów w 1577 roku.

Genialne kryjówki

Owen przeszedł do historii dzięki konstruowanym przez siebie skomplikowanym kryjówkom dla księży (tzw. priest holes), budowanych w katolickich domach. Były one tak znakomicie zakamuflowane, że do dziś zachwycają inwencją pomysłodawcy. Ponoć niektórzy wierzą, że istnieje jeszcze wiele nieodkrytych. Te znane zachowały się do naszych czasów – na przykład w Harvington Hall w Birmingham.

Niewielkiego wzrostu cieślę podziwiano za siłę charakteru i pracowitość. Owen w ciągu dnia pracował jako zwykły robotnik, by zmylić urzędników. W nocy projektował i budował kolejne tajne skrytki, którym życie zawdzięczało potem wielu katolickich duchownych. Żadna z priest holes nie była taka sama. Zamysł ten był oczywiście celowy – po ewentualnym odkryciu jednej tajnej kryjówki miał utrudnić protestanckim inkwizytorom odnalezienie innych. Owenowskie skrytki mogły pomieścić nawet do 10 osób i posiadały tunele, sięgające nawet do kilku kilometrów poza dom, którymi można było z nich uciec.

Elżbietański wynalazca ukrywał księży między ścianami lub pod podłogą domów. Do jego priest hole prowadziły labirynty korytarzy. Największe wyzwanie stanowiła nie tyle budowa samej kryjówki, co skuteczne ukrycie wejścia do niej. Owen osiągnął w tej kwestii mistrzostwo, projektując zakamuflowane panelami ściennymi drzwi, otwierający się kominek-atrapę czy specjalne szafki. Wejście mogło skrywać się nawet w wychodku… Wielokrotnie do kryjówki prowadziło kilka wejść i wyjść rozmieszczonych nie tylko w samym domu, ale także poza nim.

2.2048px-Withdrawing_Room_with_Priest_Hole_In_Havrington_Hall-Worcestershire-UK-2

Priest hole pod podłogą w posiadłości Harvington Hall. © Wikimedia Commons, Quodvultdeus.

Architekt ucieczki z Tower

Owena aresztowano dwukrotnie – w 1581 i 1594 roku. Mimo tortur nie wyjawił niczego. Za drugim razem trafił do więzienia razem z ojcem Johnem Gerardem, lecz bardzo szybko został zwolniony. Elżbietańska policja nie wiedziała bowiem wówczas, że złapała wynalazcę i konstruktora słynnych kryjówek dla księży. Ojcowi Gerardowi Owen pomógł później w jego słynnej ucieczce z więzienia Tower w 1597 roku.

W 1606 roku Owena aresztowano razem z ojcem Henrym Garnetem, któremu służył przez lata. Wtedy już było wiadomo, kim jest niepozorny z wyglądu cieśla. Ponownie poddano Owena torturom, lecz ten odmawiał jedynie modlitwy i nie zdradził położenia żadnej z wybudowanych przez siebie kryjówek. Nie doczekał wyroku śmierci – zmarł łamany kołem w tym samym roku.

Mikołaja Owena beatyfikowano w 1927, a w 1970 roku papież Paweł VI kanonizował angielskiego jezuitę. Atrybutem świętego Owena stała się palma, a on sam został patronem magików i iluzjonistów (ponoć przez wzgląd na zorganizowanie słynnej ucieczki ojca Gerarda z Tower). Swoje święto obchodzi 22 marca.