Henryk Walezy – władca modny?

Wybrany w 1573 r. na króla Polski Henryk Walezy szybko rozczarował swoich poddanych. Władca nie mówił ani w języku polskim ani w łacińskim, otaczał się mężczyznami o podejrzanej aparycji, a w dodatku miał przekłute uszy, w których nosił podwójne perłowe kolczyki i używał pudru. Na szyi zwykł zawieszać łańcuch ze złota i bursztynu, a gdy przemierzał zamkowe korytarze, pozostawiał za sobą zapach silnych perfum.

Bal wydany w Paryżu w 1573 roku na cześć poselstwa polskiego. Wikimedia commons, domena publiczna.

Szok kulturowy

Nie tylko wygląd nowego monarchy budził ambiwalentne uczucia wśród poddanych nad Wisłą. Henryk Walezy przybył do Rzeczpospolitej w styczniu 1574 r. i po koronacji, w trakcie której doszło do słynnej awantury o artykuły henrykowskie (król ich ostatecznie nie zaprzysiągł), osiadł na Wawelu. Świętosław Orzelski zanotował o tym okresie życia monarchy: „pędził noce bezsenne, biesiadując ze swemi Francuzami i nierządnicami i oddawał się tańcom i to najwięcej wszetecznym”. Orzelskiemu chodziło o woltę, która w opinii ówczesnych Polaków nie przystawała do zasad przyzwoitości. Król grał w karty i podobno przegrywał spore sumy, a na zamku nieustannie organizował bale, w trakcie których systematycznie opróżniano zasoby wawelskiej piwnicy. Również styl rządów nowego władcy daleki był od ideału bliskiego polskiej szlachcie – podejmując decyzje, Henryk Walezy pokazywał, że nie są mu obce wzory silnych rządów opartych na sprawnym administrowaniu i sądzeniu poddanych.

Portret Henryka Walezego. Wikimedia commons, domena publiczna.

Renesansowe wychowanie

Urodzony w 1551 r. jako szóste dziecko Henryka II z dynastii Walezjuszy i Katarzyny Medycejskiej Henryk (na chrzcie otrzymał imię Aleksander) został wychowany zgodnie z ideałami renesansowymi. Hołdowała im jego pochodząca z Italii matka, kobieta inteligentna, oczytana, a zarazem – zgodnie z duchem epoki – na wskroś przesądna. Katarzyna Medycejska osobiście kierowała edukacją synów, którzy wraz z ówczesnym dworem podróżowali po kraju, spędzając czas głównie w zamkach w Blois oraz Amboise. W 1560 r. Henryk został księciem Orleanu, a sześć lat później otrzymał Andegawenię (Anjou). W 1567 r. stał się namiestnikiem generalnym królestwa. Młody książę odziedziczył po matce pewne cechy, które przypisywano pokrewieństwu z rodem Medyceuszy. Miał wyrafinowany gust i maniery, a zarazem potrafił zwodzić, udawać i oszukiwać. Był dobrym mówcą, sporo czytał, ale cenił też typowo rozrywkowe elementy dworskiej egzystencji. Cieszyły go zwłaszcza bale, podczas których rodzina królewska oraz zaproszeni goście prezentowali najnowsze trendy w modzie, chętnie zdobiąc bogate stroje cennymi klejnotami i demonstrując wyrafinowane fryzury oraz makijaż.

Królewski szyk

Henryk Walezy wyjechał z Krakowa po kilku miesiącach rządów, gdy tylko dowiedział się o śmierci brata Karola IX, po którym obejmował francuski tron. Do Paryża podążał niespiesznie, dłużej zabawił w Wenecji, gdzie był nieustannie ponaglany listownie przez swą matkę do jak najszybszego powrotu. Formalne rządy w Królestwie Francji objął jako Henryk III po ceremonii sakry, która odbyła się w Reims 13 lutego 1575 r. Nowy władca szybko dał się poznać jako energiczny i sprawny administrator królestwa i zwolennik biurokratycznego systemu zarządzania państwem. Dzięki temu w 1585 r. udało mu się doprowadzić do zrównoważenia finansów królewskich. Król skoncentrował się na regulacji życia dworskiego, które czyniły z nieco chaotycznego i pogrążonego w nieładzie otoczenia sprawnie zorganizowaną i zarządzaną grupę ludzi, których podstawowym zadaniem była obsługa władcy i przydawanie splendoru jego osobie (temu służyły kolejne regulaminy z lat 1578, 1582 i 1585). Władca nie tylko uregulował życie dworskie, ale także ograniczył możliwość dostępu do osoby panującego. By pozostawanie przy królu było opłacalne, Henryk III ustanowił Order Ducha Świętego (cordon bleu), który z czasem stał się jednym z najbardziej prestiżowych odznaczeń przyznawanych ludziom wiernym bądź zasłużonym dla kolejnych francuskich monarchów.

Bal na dworze Henryka w obecności królowej matki. Wikimedia Commons, domena publiczna

Władca prywatnie

Życie prywatne władcy było powodem licznych plotek. Króla posądzano – raczej niesłusznie – o homoseksualizm i krytykowano otaczanie się przezeń grupą faworytów zwanych mignogns. Henryk prowadził w młodości dość intensywne życie erotyczne; prawdopodobnie zamierzał poślubić swą kochankę Marię de Clèves, ale najpierw była ona kobietą zamężną, a gdy została wdową po księciu de Condé, szybko zmarła, pozostawiając młodego króla w rozpaczy. Parę miesięcy po jej śmierci władca poślubił, wbrew woli Katarzyny Medycejskiej, Ludwikę Lotaryńską, którą szczerze cenił i darzył uczuciem. Para nie doczekała się potomstwa.

Dla Henryka, władcy wychowanego według ideałów renesansowych, otaczający świat winien cechować się klasycznym wizualnym porządkiem. Z tego względu w wydanych regulaminach dworskich król nie omieszkał doprecyzować, iż pełniący służbę przy jego boku dworzanie muszą nosić czarne, aksamitne stroje wraz z pasującymi do nich nakryciami głowy. Sam monarcha dbał nie tylko o ubiór i fryzurę, ale i o higienę osobistą, co bynajmniej nie było standardem w tej epoce (francuscy poddani króla raczej nie naśladowali go w tym względzie). Jednocześnie życie króla było barwne i do pewnego stopnia ekstrawaganckie. Władca rezydował przede wszystkim w Luwrze, gdzie chętnie uczestniczył we wszelkich rozrywkach. Szczególnie lubił maskarady, w trakcie których mógł bezkarnie paradować w kobiecej sukni. Po pałacowych korytarzach przechadzali się mignons, którzy nosili damskie suknie i długie włosy, i to nie tylko w czasie dworskich przedstawień. Król uwielbiał kurioza oraz niektóre zwierzęta – szczególnie cieszyły go małe pieski, papugi i małpy. Renesansowy synkretyzm, któremu hołdował, czyniły z Luwru pod jego rządami miejsce dynamiczne, w którym łatwo było o zatarcie granic smaku czy przyzwoitości, co nieraz szokowało i gorszyło cudzoziemców.

Dwór się stroi

Henryk Walezy, dbając o swą aparycję, naśladował poprzedników (już Franciszek I Walezjusz uchodził za króla wyjątkowo dobrze ubranego) i chętnie przyjmował renesansowe nowinki w dziedzinie mody. Dbał też o to, by odpowiednio ustylizowane było jego otoczenie, co widać było szczególnie w okresie karnawału, gdy bawiono się w trakcie gonitw do pierścienia oraz turniejów. Nie dbano wówczas szczególnie o rachunki. Koszty kostiumów, które zamówiono w 1577 r. dla uczestniczących w gonitwie do pierścienia w Bayonne, dwukrotnie przekraczały kwoty przeznaczane na utrzymanie królewskiej kuchni w tym mieście. Wiosenne zabawy w Plessis-les-Tours, na które władca zarządził zielone przebrania, kosztowały aż 60 000 franków, które wydano na zakup jedwabnej tkaniny w odpowiednim kolorze. Styl władcy naśladowali dworzanie, którzy – jak wskazują świadectwa z epoki – pozbywali się lwiej części swego dochodu na stroje i konie, dzięki którym mogli odpowiednio wyglądać. Dobrze zorganizowany i właściwie prezentujący się dwór niewątpliwie był celem, do którego konsekwentnie dążył Henryk III. Władca ten doskonale rozumiał znaczenie prezencji w budowaniu monarszego wizerunku, był zwolennikiem podążania tropem najnowszych trendów mody, z czym nie zawsze zgadzali się jego – nie tylko polscy – poddani.