Eleonora Akwitańska – skandaliczny romans ze stryjem

Rajmund z Poitiers wita w Antiochii Ludwika VII, który przybył tam ze swoją żoną a bratanicą Rajmunda, Eleonorą Akwitańską. © Wikimedia Commons.

Rajmund z Poitiers wita w Antiochii Ludwika VII, który przybył tam ze swoją żoną a bratanicą Rajmunda, Eleonorą Akwitańską. © Wikimedia Commons.

Co do tego, że Eleonora Akwitańska była jedną z najwybitniejszych kobiet średniowiecza, nie ma wątpliwości. Faktu, że charyzmą i temperamentem przewyższała swojego pierwszego męża, francuskiego króla Ludwika VII, także nie sposób zanegować. Ale czy naprawdę przyprawiła małżonkowi rogi, zdradzając go z własnym stryjem? Jeśli tak, byłoby to nie tylko cudzołóstwo, ale i kazirodztwo.

Wyjątkowo niedobrana para

W 1137 roku piętnastoletnia Eleonora (ok. 1122–1204), dziedziczka potężnego księstwa Akwitanii, poślubiła o dwa lata starszego Ludwika (1120–1180), lecz choć wkrótce miał on przejąć władzę po ojcu, Ludwiku Grubym, nie był wychowywany na następcę tronu. Wiele lat spędził na naukach w klasztorze, skąd został zabrany po śmiertelnym wypadku starszego brata, który spadł z konia na skutek zderzenia ze świnią. Przygotowywany do stanu duchownego bardziej przypominał mnicha aniżeli króla czy męża, jak miała się o nim później wyrazić Eleonora, podobno nigdy niezaspokojona seksualnie w tym małżeństwie. Trudno jednak o wszystko winić chłopca wychowanego przez zakonników czy samą Eleonorę, wnuczkę rozpustnego księcia-trubadura[1], która wyrastała w swobodnej atmosferze akwitańskiego dworu. I chociaż mąż z początku darzył ją miłością – albo raczej czymś na kształt dziecięcego przywiązania – los sprawił, że stanowili wyjątkowo niedobraną parę.

Eleonora, mimo poczucia wyobcowania na zacofanej w oczach Akwitańczyków północy, chciała czerpać radość z życia, zmienić zwyczaje panujące na paryskim dworze, miała wyrafinowane gusta, mocno rozwinięty zmysł polityczny i nieraz szokowała dworzan swoim stylem bycia. Dodatkowo, sympatii nie zjednywał jej brak potomka – pierwszą córkę, Marię, urodziła dopiero po siedmiu latach małżeństwa. Chociaż odpowiedzialność za brak dziedzica tronu ponosił także Ludwik, który rzadko zachodził do sypialni żony, w przekonaniu ówczesnych ludzi wszystkiemu winna była królowa.

Rzeczywiście, Ludwik więcej entuzjazmu wykazywał wobec praktyk religijnych niż obowiązków małżeńskich czy państwowych. Na szczęście w tych ostatnich wspierał go i nawet wyręczał niezastąpiony doradca, opat Suger.

Fragment witraża z przedstawieniem Eleonory Akwitańskiej. © Wikimedia Commons.

Fragment witraża z przedstawieniem Eleonory Akwitańskiej. © Wikimedia Commons.

Królowa Amazonek

Mimo pobożności Ludwika, w 1142 roku doszło do konfliktu Francji z Kościołem. Wszystkiemu winna była ponoć Eleonora, która popierała małżeństwo swojej ukochanej siostry Petroneli z królewskim kuzynem Raulem, hrabią Vermandois. Oczywiście nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby wybranek nie był już żonaty. Praktyka oddalania żon przez mężów pod takim lub innym pretekstem, najczęściej z powodu bezpłodności, nie była w średniowieczu rzadkością, lecz tym razem trafiła się twarda sztuka, która nie zamierzała puścić upokorzenia płazem i zwróciła się o pomoc do swojego brata, potężnego hrabiego Szampanii. Ów ujął się za siostrą i wystąpił przeciwko szwagrowi. W dodatku w obronie ważności małżeństwa stanął sam papież Innocenty II. W efekcie wybuchła wojna (1142–1144), której zwieńczeniem było zajęcie hrabstwa Szampanii przez królewskie wojska. Ludwik, który wraz z Raulem został ekskomunikowany, osobiście dowodził szturmem na słabo ufortyfikowane miasto Vitry i patrzył, jak w płomieniach ginie 1300 mieszkańców.

Początkowo nie wywarło to na nim specjalnego wrażenia, ale z czasem miało się okazać, że było to wydarzenie przełomowe. Targany wrzutami sumienia Ludwik, któremu do myślenia dały również surowe napomnienia Bernarda z Clairvaux, ówczesnego autorytetu moralnego, pogodził się z Kościołem i w dzień Bożego Narodzenia 1145 roku złożył – być może w ramach pokuty za mord w Vitry – śluby krucjatowe.

Krzyżowcy wyruszyli na wschód 1 czerwca 1147 roku. W wyprawie królowi towarzyszyła Eleonora, która według późniejszej legendy miała poprowadzić armię uzbrojonych kobiet. Oczywiście opowieść ta ma charakter apokryficzny, lecz zawiera pewne ziarno prawdy – podczas wielkiego zjazdu w Vézelay królowa wezwała do udziału w krucjacie swoich licznych wasali z Akwitanii, a kiedy w drodze do Ziemi Świętej gościła z mężem na dworze cesarskim w Konstantynopolu, wywarła tak wielkie wrażenie na niektórych dworzanach, że bizantyjski historyk Niketas Choniates przyrównał ją do Pentezylei, mitycznej królowej Amazonek, która przywiodła swoje zastępy na pomoc oblężonej Troi. Na ukształtowanie wizerunku walecznej kobiety mógł jeszcze wpłynąć fakt, że w drodze do Azji Mniejszej nie narzekała na trudy. A przynajmniej nie ma o tym wzmianek w zachowanych źródłach. Wiadomo za to, że podróżowała w typowym dla siebie, wystawnym stylu, choć papież nakazał krzyżowcom skromność, i można domniemywać, że była kobietą wytrzymałą i silną fizycznie.

Rajmund został pojmany i pozbawiony głowy po bitwie pod Inabem. © Wikimedia Commons.

Rajmund został pojmany i pozbawiony głowy po bitwie pod Inabem. © Wikimedia Commons.

Najprzystojniejszy z władców

Ludwik okazał się nie tylko kiepskim mężem, ale i wodzem. W efekcie jego błędnych decyzji armia francuskich krzyżowców została zdziesiątkowana w drodze do Efezu, a Eleonora, która jechała z damami w przedniej straży, znalazła się w wielkim niebezpieczeństwie. W wyniku napaści i potyczek utracono znaczną część ekwipunku, skurczyły się zapasy żywności, a żołnierze podupadli na duchu. Ludwik zaś uciekł z podkulonym ogonem do portu w Atalii, stamtąd zaś popłynął do Antiochii, gdzie chciał znaleźć schronienie.

Chrześcijańskim księstwem Antiochii od 1136 roku władał Rajmund z Poitiers, stryj Eleonory. Ten „najprzystojniejszy z władców ziemi” – według kronikarza Wilhelma z Tyru – był człowiekiem wytwornym i czarującym, przy którym zachowawczy i bogobojny król Ludwik wpadał raczej blado. Nic więc dziwnego, że Rajmund szybko zjednał sobie sympatię bratanicy, z którą jawnie flirtował. Być może niechcący sprowokowała go do tego sama Eleonora, uskarżając się na oziębłość męża w sypialni, który również w Antiochii wolał sypiać samotnie, zamiast się nią zajmować. Jej tęsknotę za mężczyzną dodatkowo podsycał gorący klimat i – jeśli wierzyć plotkom, jakie odnotował później w swej kronice opat Suger – pewnej upalnej nocy przyjęła w łożu tajemniczego mężczyznę, który ukradkiem wślizgnął się do jej alkowy. Czy był to przystojny stryj Rajmund? Nie wiadomo, i nawet kronika opata Sugera nie podaje jednoznacznej odpowiedzi, insynuując, że mógł to być jakiś krzyżowiec lub nawet Turek, który chciał zakosztować wdzięków egzotycznej dla niego kobiety.

Wśród dworzan wrzało i pojawiły się pogłoski, że relacje między stryjem a bratanicą wykraczają poza granice przyzwoitości i są bardziej zażyłe, niż wymagają tego kontakty polityczne albo radość z rodzinnego spotkania. Na domiar złego, para posługiwała się niezrozumiałym dla Francuzów językiem oksytańskim, prowadząc wesołe i długie pogaduszki.

Co ciekawe, Eleonora niewiele robiła sobie z plotek, a te wkrótce miały zbulwersować całą Europę. Takie zachowanie zaszkodziłoby każdej kobiecie, ale nie każda przecież była dziedziczką potężnego księstwa Akwitanii, któremu nie dorównywało nawet ówczesne królestwo Francji. Skoro nie zależało jej na nieudanym małżeństwie i nie miała nic przeciwko jego unieważnieniu, kto wie, czy nie działała z premedytacją? Była tak pewna siebie, że najwyraźniej nie obawiała się ani utraty reputacji, ani osłabienia własnej pozycji. Nawet po rozwodzie. I jak miała pokazać najbliższa przyszłość, ani trochę nie pomyliła się w tym względzie.

Okaleczone ciało Rajmunda odnaleziono po bitwie w stosie okaleczonych zwłok. © Wikimedia Commons.

Okaleczone ciało Rajmunda odnaleziono po bitwie w stosie okaleczonych zwłok. © Wikimedia Commons.

Zbuntowana żona

Niezależnie od tego, czy Eleonora uległa urokowi stryja, czy tylko zasmakowała w wygodach jego dworu, nikt nigdy nie przyłapał ich in flagranti. Wprawdzie Rajmund często odwiedzał bratanicę, ale czynił to za dnia. Chciał bowiem, aby Eleonora pomogła mu przekonać Ludwika do udziału w wprawie na Aleppo, islamski ośrodek handlu położony tuż za wschodnią granicą. Osłabienie rosnącego w siłę Aleppo bezsprzecznie leżało w interesie księstwa, które znalazło się między ziemiami bizantyjskimi z jednej strony a muzułmańskimi z drugiej. Eleonora prawdopodobnie rozumiała sensowność tego posunięcia i popierając politykę stryja, obiecała użyć swoich wpływów na męża. Na próżno.

Z powodu plotek Ludwik nabrał podejrzeń co do wierności żony i nie dając się przekonać do planów Rajmunda, postanowił spełnić swoje śluby krzyżowe i wyruszyć do Jerozolimy. W odpowiedzi zirytowana Eleonora nie tylko nie zdystansowała się do stryja, ale i odmówiła wyjazdu. Okazując publicznie sprzeciw, ośmieliła się nawet oświadczyć królowi, że z powodu łączącego ich pokrewieństwa (byli kuzynami czwartego i piątego stopnia) nie powinni żyć razem jako mąż i żona. Ludwik, nawet jeśli był wściekły, nie okazał tego publicznie, i koniec końców, zmusił Eleonorę do opuszczenia dworu Rajmunda, z którym ta niechętnie się pożegnała. Nawet jeśli król wierzył plotkom o ich romansie, nie chciał, by odeszła. Być może kierowało nim uczucie, chęć zachowania Akwitanii albo chciał uniknąć upokorzenia z powodu porzucenia przez żonę.

Małżeństwo próbował również ratować papież, goszczący francuską parę królewską w 1149 roku, podczas jej powrotu z krucjaty, która ostatecznie zakończała się fiaskiem. W tym celu pobłogosławił nawet specjalnie przygotowane dla nich łoże, i choć Eleonora okazywała znacznie mniej entuzjazmu od męża, przez jakiś czas zmuszała się do spełniania małżeńskich obowiązków. Zaowocowało to narodzinami drugiej córki, Alicji, lecz nie poprawiło stosunków między królem i królową.

Na wiosnę 1152 roku małżeństwo Eleonory i Ludwika zostało unieważnione. Córki pozostały przy ojcu, a księstwo Akwitanii wróciło do Eleonory, która kilka tygodni po rozwodzie poślubiła Henryka Plantageneta. Był to również związek polityczny, ale przynajmniej tym razem sama wybrała sobie męża, który dorównywał jej temperamentem i z którym miała stworzyć jedną z najpotężniejszych dynastii Europy.

Epilog

Plotek o romansie Eleonory z przystojnym Rajmundem z Poitiers nigdy nie zapomniano, i choć „pomogły” one doprowadzić do upragnionego przez nią unieważnienia małżeństwa, zawsze kładły się cieniem na jej życiu. Ile jednak było w nich prawdy, trudno dzisiaj powiedzieć. Nawet jeśli rzeczywiście łączyło ją ze stryjem coś więcej niż zwyczajna zażyłość, nie ma na to dowodów. Tak czy inaczej, bardzo przeżyła wiadomość o jego śmierci. Jeszcze będąc w drodze powrotnej z wyprawy krzyżowej, usłyszała, że Rajmund zginął w bitwie z wojskami Nur ad-Dina, nowego władcy Aleppo – miasta, przeciwko któremu nie chciał wyprawić się jej mąż.

Bibliografia

Helen Castor, Eleonora [w:] Wilczyce. Angielskie królowe, Wydawnictwo Astra, Kraków 2015.
Dan Jones, Plantageneci. Waleczni królowie, twórcy Anglii, Wydawnictwo Astra, Kraków 2014.
Simon Lloyd, Ruch krucjatowy 1096–1274 [w:] Historia krucjat, Vocatio, Warszawa 2000, s. 45–78.

[1] Księcia Wilhelma IX Trubadura (1071–1126), którego uważa się za pierwszego historycznego trubadura. Był on człowiekiem butnym, rozwiązłym, niemal stale skonfliktowanym z Kościołem i często ekskomunikowanym. Dla kontrastu, jego syn i imiennik, a ojciec Eleonory, nosi przydomek Święty (1099 –1137).