Była tak brzydka, że Jagiełło niemal sprzed ołtarza uciekł

Kiedy Władysław Jagiełło zobaczył Annę Cylejską, natychmiast opuścił z Kraków i na wiele miesięcy zaszył się w litewskich kniejach, gdzie spędzał czas na łowach i odwlekał datę ślubu. Brzydka i stara jak na standardy epoki narzeczona wypłakiwała tymczasem oczy w jednym z krakowskich klasztorów, niepewna, czy nie będzie musiała wrócić do ojczystego hrabstwa, gdzie dotąd żyła niemal w zapomnieniu.

Celje, stolica hrabstwa cylejskiego. XV wiek. Wikimedia Commons, domena publiczna.

Zapomniany Kopciuszek

Jeśli wierzyć legendzie, Annę Cylejską (1380/1381–1416) jako małżonkę Władysława Jagiełły wskazała jego pierwsza żona, umierająca w połogu Jadwiga Andegaweńska. Z kolei według Jana Długosza pogrążonemu w żałobie królowi o istnieniu Anny mieli opowiedzieć doradcy, którzy odwiedli go od ucieczki na Litwę: „Twierdzili, że jest inna dziedziczka bliższa królowej Jadwidze, mianowicie córka hrabiego cylejskiego Anna […] i że należy ją połączyć związkiem z Władysławem”[1]. Powodem wysłania poselstwa do hrabstwa Celje (w dzisiejszej Słowenii) z prośbą o rękę Anny było jej pokrewieństwo z Kazimierzem Wielkim. Jako wnuczka ostatniego koronowanego Piasta przez małżeństwo miała umocnić prawa „dzikiego” Litwina do polskiego tronu.

Dla zapomnianej przez Boga i ludzi Anny, która nie miała ani znaczenia, ani wielkiego majątku, pojawienie się królewskich posłów pod koniec 1400 lub na początku 1401 roku było niezwykłym uśmiechem losu. Jako jedenastolatka osierocona przez ojca, Wilhelma Cylejskiego, i wkrótce opuszczona przez matkę, Annę Kazimierzównę, która wyjechała z Celje, by poślubić Ulryka von Teck, wyrastała na dworze stryja na osobę dość niepozorną i cichą. Pewności siebie nie dodawał jej także niedostatek urody, brak jakiejkolwiek siły przebicia i zainteresowania ze strony potencjalnych konkurentów, co sprawiło, że pozostawała w stanie panieńskim w wieku dwudziestu lat.

Zamek cylejski, siedziba rodu Anny. Rycina z XVII wieku. Wikimedia Commons, domena publiczna.

Wielkie nadzieje

Aby mogło dojść do ślubu Anny z Władysławem Jagiełłą, konieczna była zgoda jej opiekuna prawnego, stryja Hermana. Polskie poselstwo, na czele z kasztelanem śremskim Janem z Obichowa, Hińczą z Rogowa i Janem z Ostrowca, szybko doszło do porozumienia z hrabią, który w ślubie bratanicy z królem widział awans nie tylko dla niej, ale i dla swojego rodu. Ze względu na pokrewieństwo Anny z Jadwigą Andegaweńską (obie były prawnuczkami Władysława Łokietka), konieczna była dyspensa papieska. Mimo że tego typu sprawy nieraz ciągnęły się latami, tym razem obyło się bez problemów i 23 kwietnia 1401 roku papież Bonifacy IX wystawił stosowny dokument.

Po załatwieniu formalności zdawało się, że nic już nie stoi na drodze planowanemu małżeństwu i Anna wyruszyła do odległego Krakowa. Jako zahukana i skromna dziewczyna, musiała z niepokojem oczekiwać spotkania z mniej więcej pięćdziesięcioletnim Jagiełłą. Mimo dzielącej ich różnicy wieku chciała dobrze wypaść. W końcu to on wysłał swatów. On ją wybrał. Nawet jeśli nigdy nie słyszała niepochlebnych plotek, rozsiewanych o królu przez Krzyżaków, mogła czuć lęk przed nowymi obowiązkami i nieznanym, wielkim dworem, z którego przed laty wywieziono jej czteroletnią matkę. Ponadto, podobnie jak matka, nie znała języka polskiego.

Anna Cylejska, Piastówna po kądzieli, była wnuczką Kazimierza Wielkiego. Wikimedia Commons, domena publiczna.

Niepewna droga do ołtarza

Orszak Anny Cylejskej, podróżujący do Polski przez ziemie węgierskie, przybył do Krakowa 16 lipca 1401 roku, co potwierdzają rachunki notujące wydatki przeznaczone na jej uroczyste powitanie. Chociaż na tronie Piastów od trzech dekad zasiadali przedstawiciele obcych dynastii, lud polskiej stolicy wciąż pamiętał o Kazimierzu Wielkim i zgotował jego wnuczce radosne przyjęcie. Z honorami przyjął ją też król, „wyszedłszy jej na spotkanie poza bramę we wspaniałym orszaku książąt i panów. Wyszły jej nadto naprzeciw procesje ze wszystkich kościołów miasta. A ponieważ wspomniana dziewczyna nie znała żadnego języka prócz niemieckiego, z woli króla zatrzymała się na prawie osiem miesięcy w Krakowie, w czasie których uczyła się języka polskiego. Kiedy się go nauczyła raczej rozumieć, niż mówić nim, została poślubiona królowi”[2].

Podanie do wiadomości publicznej informacji o przesunięciu daty ślubu ze względu na konieczność nauczenia się przez Annę języka polskiego, było prawdopodobnie wybiegiem dyplomatycznym. Panowie polscy potrzebowali bowiem czasu, aby przekonać Jagiełłę do ślubu. Król – o czym nadmienia dalej Jan Długosz – zniechęcony widokiem brzydkiej narzeczonej, przez kilka lat gniewał się na posłów o to, że „zobaczywszy dziewczynę powzięli decyzję małżeństwa”.

Po urodziwej i charyzmatycznej Jadwidze Andegaweńskiej nieporadna Anna rzeczywiście mogła wydawać się brzydulą, niemniej Jagiełło powinien ustąpić wobec racji stanu. Nie ustąpił przez kilka miesięcy. W pośpiechu wyjechał z Krakowa, spędzał czas na polowaniach, a nawet wyruszył na Litwę, w międzyczasie starając się odwlec datę ślubu i zapewne zerwać zaręczyny.

Po pięknej Jadwidze hrabianka cylejska mogła wydać się Jagielle mało urodziwa. Wikimedia Commons, domena publiczna.

Happy endu nie będzie?

Niepewna dalszego losu Anna została tymczasem ulokowana w jednym z krakowskich klasztorów, gdzie rozpoczęła naukę języka polskiego. Nawet jeśli nie powiedziano jej, że rozczarowała króla, nie była już dzieckiem i mogła nabrać jakichś podejrzeń, zwłaszcza że oczekiwanie na ślub przedłużało się z tygodnia na tydzień. Mogła też się martwić, czy w ogóle dojdzie do zaślubin.

Ostatecznie Jagiełło uległ pod naciskiem doradców i 29 stycznia 1402 roku nieszczęsna hrabianka stanęła na ślubnym kobiercu. Ślub odbył się w katedrze wawelskiej, gdzie rok później, 25 stycznia, nastąpiła koronacja Anny. Na uroczystości ślubne przyjechała między innymi jej matka, Anna Kazimierzówna, która przy okazji na dłużej zabawiła na Wawelu. Co ciekawe, Jagiełło znacznie więcej względów okazywał teściowej niż świeżo poślubionej małżonce. Wydaje się też, że niezbyt często odwiedzał Annę w alkowie, skoro w ciągu trwającego czternaście lat małżeństwa na świat przyszła tylko jedna córka – Jadwiga Jagiellonka, którą w 1413 roku na zjeździe w Jedlni ogłoszono dziedziczką tronu.

Niezwykły awans ubogiej i nieurodziwej Anny do roli królowej Polski miał niewiele wspólnego z bajką. Jej życie przy boku Jagiełły nie było łatwe, zwłaszcza że kilkakrotnie posądzano ją o cudzołóstwo. Zarzuty co prawda oddalono, ale skoro w każdej plotce tkwi jakieś ziarno prawdy, niewykluczone, że niekochana królowa szukała zainteresowania w oczach innych mężczyzn.

Bibliografia:

Besala J., Polskie królowe. Zawiedzione miłości. Odtrącone i niekochane, Warszawa 2014.

Dąbrowski J., Elżbieta Łokietkówna 1305–1380, Kraków 2007.

Długosz J., Roczniki czyli Kroniki sławnego Królestwa Polskiego. Księga 10 (1370–1405), tłum. J. Mrukówna, Warszawa 2009.

Piastowie. Leksykon biograficzny, red. S. Szczur i K. Ożóg, Kraków 1999.

Pieradzka K., Anna Cyllejska (po 1380–1416), druga żona Władysława Jagiełły [w:] Polski Słownik Biograficzny, t. 1, Kraków 1935.

Sikora F., W sprawie małżeństwa Władysława Jagiełły z Anną Cylejską [w:] Personae – colligationes – facta, red. J. Bieniak, Toruń 1991, s. 93–103.

Wdowiszewski Z., Genealogia Jagiellonów i Domu Wazów w Polsce, Kraków 2005.

 

[1] Długosz J., Roczniki czyli Kroniki sławnego Królestwa Polskiego. Księga 10 (1370–1405), tłum. J. Mrukówna, Warszawa 2009, s. 308.

[2] Ibidem, s. 310.